poniedziałek, 13 grudnia 2021

Dylemat własny "Lojalność Kingi "

 

Do psycholożki zgłasza się ojciec z 12 letnią Kingą. Jest to konsultacja psychologiczna, rodzaj pomocy, z której zdecydowali się skorzystać Pan Marcin z córką Kingą. Rozmowa pozwoli im na opowiedzenia o aktualnych trudnościach, rozterkach, sprawach rodzinnych, zawodowych. Psycholożka zaprasza do gabinetu zarówno ojca jak i córkę. Rozmowa toczy się wokół obniżonego nastroju córki, braku chęci do zabawy i integracji z dziećmi. Rodzice dziewczynki są po rozwodzie. Ojciec opowiada o obecnej sytuacji, trudnościach, jakie obserwuje u dziewczynki. Wydaje się być zaangażowany i oddany jej wychowaniu, ponieważ zna szczegóły jej życia, takie jak ulubione zajęcia, ważne dla niej osoby w życiu, ulubiony kolor czy bajka. Podczas spotkania jest spokojny, dużo mówi o tym jak kocha córkę i jak ważna jest w jego życiu. Spontanicznie wypowiada się także o byłej żonie, matce dziecka, opisując ją negatywnie, zarzucając jej błędy wychowawcze, brak zainteresowania. Psycholożka podczas rozmowy stara się nie pogłębiać tematu byłej żony, ucinając dłuższe wypowiedzi mężczyzny o niej.  Dziewczynka wydaje się być zmieszana i zestresowana rozmową. Siedzi na krańcu krzesła, ma spuszczoną głowę i często zmienia pozycję. Gdy ze strony psycholożki padają pytania związane z matką dotyczące tego co robi wspólnie z dziewczynką, czy dużo rozmawiają i jak wygląda ich kontakt, reaguje dosyć ostrożnie, ale mówi w sposób pozytywny o relacji z mamą. Psycholożka dowiaduje się od Pana Marcina, że matka nie wie o wizycie córki u niej, ale dopiero po dopytaniu o to.

Na czym polega dylemat?

Ojciec, który ma pełnię praw rodzicielskich może bez wiedzy byłej żony umówić córkę na konsultację psychologiczną. Wypowiada się jednak negatywnie o matce, powodując zamieszanie u córki, która pozytywnie wypowiada się o mamie i ich relacji. Dziewczynka jest pomiędzy skonfliktowanymi rodzicami, możliwe, że czuje się zobowiązana, aby opowiedzieć się po którejś stronie. Ojciec dziewczynki wypowiadając się w ten sposób o jej mamie i ukrywając przed nią wizytę u specjalisty niejako zmusza córkę do dokonania wyboru. Jeśli Kinga powie mamie o wizycie bez zgody taty, będzie lojalna wobec mamy, ale nie ojca. Natomiast jeśli nie powie mamie o wizycie, będzie lojalna wobec taty, ale nie mamy.

Po drugiej stronie mamy tajemnice zawodową psychologa, która obliguje psycholożkę do poufności o kwestiach poruszanych na sesji oraz ochrona danych osobowych. Nie powinna informować mamy Kingi o wizycie wbrew woli Pana Marcina. Tym samym musiałaby odsłonić szczegóły sesji oraz fakt, że takie spotkanie miało miejsce.

Dylemat polega na tym, jak powinien postąpić dalej psycholog. Czy prowadzić terapię dziewczynki bez wiedzy mamy? Czy spotkać się również z mamą dziewczynki? Czy wymagać od mężczyzny powiadomienia matki dziecka?

Czy i jakie dobro/interesy/wartości są zagrożone? Czym są zagrożone?

Dobro klientki: dziewczynka ma konflikt lojalnościowy. Ojciec nie powiedział jej matce o wizycie u psychologa. Zatem, gdyby powiedziała mamie, okazałaby się nielojalna w stosunku do ojca, który z jakiegoś powodu nie powiadomił o fakcie byłej żony. Jeśli dziewczynka nie powie matce, będzie nielojalna wobec niej, ponieważ wejdzie z ojcem w koalicję. Dodatkowo mężczyzna wypowiada się negatywnie o matce, zatem decyzja o mówieniu bądź niemówieniu będzie połączona z przyznaniem słuszności którejś ze stron.

Ponadto, decyzja ta może mieć znaczący wpływ na relację terapeutyczną między psycholożką a klientką oraz cały proces terapeutyczny.

Wartości psycholożki: psycholożka może odczuwać moralny dyskomfort, spowodowany ukrywaniem przez ojca i dziewczynkę wizyt u niej. Jednocześnie może mieć to wpływ na pracę psychologiczną z Kingą, która może pomijać pewne fakty lub nie móc w pełni zaufać i otworzyć się przed terapeutką.

Jakimi rozwiązaniami zainteresowanie są strony:

Kinga - zapewne chciałaby zostać wyłączona z konfliktu lojalnościowego, nie stawać po stronie żadnego z rodziców, móc szczerze i otwarcie rozmawiać z nimi

Ojciec - zależy mu na zdrowiu psychicznym córki, jednak postrzega byłą żonę jako negatywną postać, nie poinformował jej o konsultacji psychologicznej, zapewne wolałby, aby ta pozostawała w niewiedzy.

Matka - nieświadoma sytuacji mama Kingi wolałaby wiedzieć o sytuacji córki i spotkaniu z psycholożką

Psycholożka - poinformowanie matki Kingi o tym, że córka uczęszcza do niej  na spotkania, brak konfliktu lojalnościowego u Kingi, dzięki czemu mogłaby powiedzieć o swojej percepcji, emocjach i myślach (bez kontekstu lojalnościowego).

Prawny i etyczny kontekst problemu

Akty prawne obligujące psychologa do zachowania tajemnicy zawodowej:

art. 14 ustawa o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów ( Dz. U z 2001 nr 73 poz. 763 z późn. zm)

Kodeks karny art.. 266 § 1

art. 50 ust. 1 Ustawa o ochronie zdrowia psychicznego (Dz. U z 1994 r. nr 111 poz.535 z pózn. zm.)

art. 14 ust. 1 Ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw pacjenta (Dz. U z 2009 nr 52 poz.417 z pózn. zm)

art. 260 § 2 Kodeks postępowania cywilnego z 17.11.1965 (Dz. U. 43 poz.296 późn. zm)

art. 84 § 2 Kodeks postępowania administracyjnego z 14.06.1960 (tekst jednolity Dz. U z 2000 nr.98 poz.1071 z późn. zm.)

Deklaracja Zasad Etycznych Europejskiego Stowarzyszenia Psychoterapii (EAP)

Zasada 4: Dyskrecja

Zasada generalna: ,,Psychoterapeuci zobowiązani są w pierwszym rzędzie szanować poufność informacji, otrzymanych od klientów w trakcie pracy psychoterapeutycznej. Ujawniają takie informacje wyłącznie za zgodą danej osoby (lub jej upoważnionego reprezentanta), poza takimi niezwykłymi sytuacjami, w których nieujawnienie informacji wiązałoby się z wyraźnym niebezpieczeństwem dla tej osoby lub dla innych. Zgodę na ujawnienie informacji w normalnym trybie osoba zainteresowana udzielałaby na piśmie.

Możliwe rozwiązania dylematu?

Psycholożka dyskutuje z ojcem dziewczynki i omawiają możliwość poinformowania matki.

Psycholożka rozmawia z dziewczynką i przepracowują konflikt lojalnościowy (bez informowania mamy).

Możliwe konsekwencje:

Pan Marcin może zrezygnować ze współpracy z psycholożką, jeśli nie zgodzi się na przedstawione rozwiązanie sytuacji i nie poinformuje żony. Kinga być może spotka się z innym psychologiem i po raz kolejny będzie musiała otworzyć się przed obcą osobą.

Zarówno w przypadku poinformowania mamy, także dowiedzeniem się przez mamę w przypadkowy sposób o konsultacjach psychologicznych córki  możliwa jest eskalacja konfliktu pomiędzy byłymi małżonkami oraz poczucie winy dziewczynki.

Może też spotkać się ze zrozumieniem matki i chęcią dalszej pracy psychologicznej. Mama może chętnie współpracować z psychologiem i wspólnie z ojcem dążyć do poprawy zdrowia Kingi. W konsekwencjach długoterminowych mogą reflektować nad problemami córki, swoją sytuacją i nie wikłać jej w konflikt lojalnościowy, zapełnić pełne zrozumienie i wsparcie, a psycholożka może efektywnie pracować z klientką.

W ostatnim przypadku, możliwa jest praca z dziewczynką bez informowania mamy, co mogłoby zakłócić proces terapeutyczny, którego rodzice i konflikt lojalnościowy są znaczącą częścią.

Zapraszam do dyskusji!


Aleksandra Wójcicka


środa, 8 grudnia 2021

Dylemat własny "Przemoc domowa"

Od dwóch miesięcy prowadzisz terapię pani Anny (36 l.), z którą pracujecie nad stanami lękowymi. Pacjentka skarży się na odczuwanie ciągłego niepokoju, jak twierdzi, bez konkretnej przyczyny. Mówi, że od zawsze przejmowała się wieloma sprawami, na przykład studiami i podjęciem pracy (obecnie jest księgową), jednak ostatnio napięcie znacznie się nasiliło. Cierpi na bezsenność, a w ciągu dnia zamartwia się o to, czy dobrze wykonała swoje obowiązki w pracy, a także o swoje zdrowie – stale jest zmęczona i często boli ją brzuch. Pacjentka ma pięcioletniego syna, którego wychowuje z mężem – mechanikiem samochodowym, który cztery miesiące temu otworzył własny warsztat. Na jednej z sesji pani Anna mówi, że od czasu otwarcia warsztatu, jej mąż nadużywa alkoholu - wcześniej pił tylko od święta a na otworzenie interesu musiał wziąć kredyt, który spłaca z zarobionych pieniędzy; nowych klientów nie ma jeszcze wielu, stąd pani Anna sądzi, że mąż przejmuje się mniejszymi niż oczekiwane zarobkami. Pacjentka przyznaje, że w wyniku nadużywania alkoholu czasem jej mąż znęca się nad nią fizycznie. Mówiąc o tym trzęsą się jej ręce, a jej oddech przyspiesza. Dalej wyjaśnia, że on pije niemal codziennie po przyjściu z pracy, ale nie zawsze się upija – czasem zadowalają go dwa piwa, a czasem sięga po mocniejsze trunki. Pacjentka twierdzi, że na co dzień nic złego się w ich domu nie dzieje, klienci mężczyzny są bardzo zadowoleni z jego usług, a rodzina wdzięczna za niemal darmowe naprawy, ale kiedy mąż za dużo wypije, staje się niebezpieczny i agresywny. Pani Anna mówi, że już trzy razy uderzył ją w twarz wściekając się, że nie ma prawa mu mówić o tym ile może pić a ile nie. Według niej to były trzy największe kłótnie, jakie do tej pory mieli. Mówi też, że pod wpływem alkoholu mąż rzuca w jej stronę przekleństwami, przy czym czasem chwyta ją mocno za ramiona i potrząsa nią. Mężczyzna jeszcze bardziej irytuje się, gdy pani Anna mówi, że mąż ma problem i potrzebuje pomocy. Przed synem odgrywa rolę dobrego ojca, a ona dba, aby tak pozostało. Nie chce nigdzie zgłaszać tego, że mężczyźnie zdarza się uderzać ją w twarz, gdy jest pijany, bo boi się, że to go rozwścieczy i odbije się to na ich dziecku – uprzedzał ją, że jeśli komuś powie o tym co się dzieje, gdy on za dużo wypije (na przykład o tym, że uderza ją w twarz) to pożałuje. Mówi, że wie, że może o tym powiedzieć na sesji, bo psychologa obowiązuje tajemnica zawodowa. Twierdzi, że dopóki jest w stanie znosić jego zachowanie po alkoholu, sytuacja w domu jest stabilna – uderzenia nie są na tyle mocne, aby pozostawały po nich ślady. Pani Anna nie opuszcza sesji i nie wydaje się być bardziej zalękniona niż na początku terapii.
    Na czym polega dylemat?

    Główny dylemat opiera się na decyzji, czy psychoterapeuta może lub powinien zrobić coś w odniesieniu do informacji, które uzyskał od pacjentki. Przedstawiona sytuacja dotyczy nie tylko pacjentki, ale także osoby trzeciej. Dodatkowym problemem jest fakt, że pacjentka nie chce informować odpowiednich instytucji (np. policji) o sytuacji w ich domu, twierdząc, że dopóki mąż nie krzywdzi dziecka, to sytuacja jest stabilna. Na podstawie deklaracji pacjentki o znęcaniu się fizycznym, specjalista może sądzić, że zagrożone jest jej zdrowie lub życie (być może nawet zdrowie małego dziecka). Jednocześnie psychoterapeuta dowiedział się o danej sytuacji w trakcie terapii, więc powinna ona zostać objęta tajemnicą zawodową.
    Psychoterapeuta zmuszony jest rozważyć, co może zrobić (i czy powinien coś zrobić) z wiedzą uzyskaną od pacjentki na temat osoby trzeciej. Może postawić sobie pytanie, czy zasadne jest w tej sytuacji ujawnienie informacji o sytuacji pani Anny i jakie będą konsekwencje tego działania. Powinien się zastanowić, na ile wiarygodne są podawane przez pacjentkę informacje. Po stronie psychologa zawsze leży dbanie o dobro psychiczne pacjentów, więc konieczny jest namysł, czy powinien on ingerować we wskazaną sytuację czy pozostawić decyzję o zgłoszeniu pacjentce.
    Po drugie, psychoterapeuta musi zastanowić się, czy deklaracja pacjentki o tym, że nie chce nikogo informować o jej sytuacji, jest wystarczającą, aby i on zatrzymał te informacje w tajemnicy.
    Po trzecie, psychoterapeutę może martwić stan zagrożenia zdrowia lub życia dziecka pacjentki – którego terapia bezpośrednio jednak nie dotyczy. Tu ani milczenie, ani zgłoszenie tego odpowiednim instytucjom zdaje się nie być dobrym rozwiązaniem – trzeba wybierać mniejsze zło.
    Po czwarte, psychoterapeuta może pomyśleć, iż stan pacjentki (stany lękowe) jest spowodowany sytuacją domową. Jeśli byłaby to prawda, pojawia się wątpliwość, czy dalsza terapia ma sens (czy będzie przynosić oczekiwane efekty) w przypadku braku zmiany sytuacji pacjentki. Aby zweryfikować sytuację pani Anny, specjalista może jeszcze zastanowić się, czy możliwe jest doprowadzenie do spotkania z mężem pacjentki i wypracowanie kompromisu poprawiającego funkcjonowanie rodziny, w przypadku, jeśli deklaracje kobiety okażą się prawdziwe.

    Czyje i jakie dobro jest zagrożone?

Czym zagrożone jest dobro: ujawnieniem informacji o przemocy w domu pacjentki.

    Psychoterapeuta: Złamanie zasady poufności, możliwe złamanie tajemnicy zawodowej, obniżenie poziomu zaufania wśród potencjalnych pacjentów. Psychoterapeuta może również zastanawiać się nad słusznością swoich decyzji (zarówno obecnych, jak i przeszłych), co może obniżać efektywność jego pracy (rozważenie czy informacje, które psychoterapeuta uznał za zgodne z prawdą, rzeczywiście takie był).
    Pacjentka: W przypadku poinformowania o sytuacji pacjentki odpowiednich służb, pacjentka i jej rodzina będzie w inny sposób postrzegana przez społeczeństwo (może zostać z niego odizolowana lub zostanie jej nadana etykieta ofiary), zmianie ulegną relacje w rodzinie, prawdopodobnie relacja małżeńska ulegnie pogorszeniu, dodatkowo może pogorszyć się samopoczucie psychiczne pacjentki m.in. związane z dezakceptacją społeczeństwa, może też stracić zaufanie nie tylko do tego konkretnego terapeuty, ale również do psychoterapeutów w ogóle. W przypadku niezgłoszenia sytuacji, zagrożone jest zdrowie fizyczne i psychiczne pacjentki, a dodatkowo może ona nie uzyskiwać pozytywnych efektów terapii.
    Dziecko pacjentki: Potencjalnie zagrożone jest fizyczne i psychiczne zdrowie dziecka
    Mąż pacjentki: Zagrożone jest dobro psychiczne (możliwe uzależnienie od alkoholu), może mu grozić odpowiedzialność karna, utrata dobrego wizerunku

    Hipotetyczne rozwiązania, którymi zainteresowane są strony:

        Psychoterapeuta – zachowanie tajemnicy zawodowej i pomoc pacjentce w uporaniu się/zniwelowaniu stanów lękowych i poprawie jej funkcjonowania psychicznego, utrzymanie zaufania wśród pacjentów; nie chce przyczynić się do pogorszenia się stanu psychicznego i fizycznego pacjentki (również jej dziecka, jednak to pacjentka jest bezpośrednio w terapii), chce zapobiec wystąpienia problemów w funkcjonowaniu psychicznym u dziecka
        Pacjentka – pozbycie się stanów lękowych, poprawa stanu psychicznego, zachowanie bezpieczeństwa dziecka, chce, aby psychoterapeuta zatrzymał informacje o jej sytuacji domowej dla siebie
        Mąż pacjentki – zaniechanie nadmiernego spożywania alkoholu, utrzymanie nowo otwartego interesu

    Kontekst sytuacyjny i społeczno-kulturowy:

    Społeczeństwo często etykietuje rodziny z problemem alkoholowym jako patologiczne, co może być dla pacjentki przyczyną wstydu i lęku przed dezakceptacją ze strony tego społeczeństwa. Chociaż alkoholizm jest chorobą, to nadal nie wszyscy ludzie w ten sposób do niego podchodzą; z reguły izolują się od jednostek lub grup (tu: rodziny), u których występuje wskazany problem. Z uwagi na groźby męża, lęk przed reakcją społeczeństwa i możliwość wykluczenia z niego, pacjentka nie chce ujawniać informacji o sytuacji w domu, jednak niepoinformowanie odpowiednich służb również może mieć negatywne skutki.

 
Przepisy, które da się w tym przypadku zastosować: 

    Kodeks etyczny psychologa PTP (z dnia 2 grudnia 2018 r.) - nowy
    Art. 11. Pkt. 11.1. 1. Odbiorca ma prawo do ochrony oraz poszanowania poufności i prywatności.Art. 11. Pkt. 11.2.b. Tajemnica zawodowa może zostać uchylona, jeśli istnieje poważne zagrożenie życia lub zdrowia osób, lub gdy tak stanowią przepisy prawa powszechnego.

    Kodeks etyczny psychoterapeutów Polskiego Towarzystwa Psychologicznego
    Zasada 4: Tajemnica leczenia; pkt. 4.6. Tajemnica psychoterapii może być ujawniona wyłącznie wtedy, kiedy przemawia za tym konieczność ochrony dobra wyższego rzędu (np. w przypadku istotnego zagrożenia zdrowia lub życia osoby uczestniczącej w terapii lub innych osób) i to tylko wobec instytucji do tego upoważnionych.

    Ustawa o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów (z dnia 8 czerwca 2001r. - nie obowiązuje; ostateczny projekt nowej ustawy z października 2021r.)
    Art. 7. 1. (w projekcie ustawy) Psycholog ma obowiązek zachowania w tajemnicy informacji związanych z bezpośrednim odbiorcą usług psychologicznych, a uzyskanych w związku z wykonywaniem zawodu. 2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się gdy: [...] 3) zachowanie tajemnicy może stanowić niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia bezpośredniego odbiorcy usług psychologicznych lub innych osób.

    Ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (z dnia 29 lipca 2005r.)
    Art. 12. Osoby, które w związku z wykonywaniem swoich obowiązków służbowych powzięły podejrzenie o popełnieniu przestępstwa z użyciem przemocy wobec członków rodziny, powinny niezwłocznie zawiadomić o tym Policję lub prokuratora.

    Kodeks postępowania karnego
    Art. 304. §1. Każdy, dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję. Przepisy art. 148a oraz art. 156a stosuje się odpowiednio.

    Możliwe rozwiązania dylematu:

    1. Psychoterapeuta nie chce złamać tajemnicy zawodowej, więc nie podejmuje działań wykraczających poza dotychczasowy obszar pracy z pacjentką (w tym nie informuje o sytuacji odpowiednich instytucji).

    2. Psychoterapeuta stwierdza, że wierzy w informacje przekazane przez pacjentkę i konfrontuje się z regulacjami prawnymi. Po ich przeczytaniu, nie jest w stanie określić, czy zagrożenie zdrowia pacjentki jest "poważne", tak jak określono to w zapisach prawnych. Obawia się złamania tajemnicy zawodowej, więc umawia się na konsultację z superwizorem. Do tego czasu nie zawiadomi o tej sytuacji zewnętrznych organów i będzie obserwować stan pacjentki. Swoją decyzję podejmie w zależności od wyniku superwizji.

    3. Psychoterapeuta może zaproponować pacjentce terapię małżeństw lub zasugerować konsultację u innego specjalisty dla jej męża.

    4. Psychoterapeuta uznaje, że po informacjach udzielonych przez pacjentkę może wnioskować o przemocy domowej, więc złamanie tajemnicy zawodowej jest uzasadnione (następuje ujawnienie informacji).

    Konsekwencje rozwiązań:

    ad. 1. Pacjentka czuje się bezpiecznie z uwagi na to, że psycholog nie poinformuje służb o przemocy domowej. Terapia może jednak nie przynieść oczekiwanych skutków (jeśli źródłem lęku jest sytuacja w środowisku pacjentki). Mąż pacjentki może w tym czasie stać się uzależnionym od alkoholu (o ile już nie jest). Jeśli informacje udzielone przez pacjentkę są wiarygodne, istnieje duże prawdopodobieństwo zagrożenia jej zdrowia. Możliwe jest również zagrożenie zdrowia dziecka pacjentki. Co więcej, w przyszłości to dziecko może cierpieć na problemy psychiczne.

    ad. 2. Relacja terapeutyczna jest dla pacjentki bezpieczna – będzie mówić o wszystkich swoich problemach, ponieważ terapeuta nie poinformował nikogo o jej sytuacji. Stąd, możliwa jest poprawa w terapii, jednak istnieje prawdopodobieństwo, że nie będzie ona tak efektywna, jak byłaby w przypadku jednoczesnej zmiany sytuacji pacjentki. Psychoterapeuta, poprzez zdobyte zaufanie, może oczekiwać wiarygodnych informacji ze strony pacjentki i rzetelne monitorowanie jej stanu.

    ad. 3. Pacjentka, w oparciu o zbudowane zaufanie, może spróbować przekonać męża do wspólnego uczestnictwa w terapii (argumentem może być to, że psycholog na prawdę nikomu nie wyjawi usłyszanych informacji). Mąż może:

  • zgodzić się na terapię; istnieje duże prawdopodobieństwo ustąpienia stanów lękowych pacjentki i nadużywania alkoholu przez męża; ogólna sytuacja w domu może ulec polepszeniu – jeśli byłaby to terapia, na którą małżeństwo może razem uczęszczać, to psychoterapeuta może jednocześnie pracować nad problemem kontroli emocjonalnej męża, problemem nadużywania alkoholu oraz problemem pacjentki, z którym się zgłosiła
  • mieć napad agresji w związku z ujawnieniem informacji o sytuacji w domu przez żonę psychoterapeucie; w tym przypadku może pojawić się zagrożenie zdrowia pacjentki i jej syna.


    ad. 4. Jeśli psychoterapeuta poprawnie ustalił, iż istnieje poważne zagrożenie zdrowia pacjentki i jej syna, poinformowanie odpowiednich służb uchroni ich przed skutkami agresywnego zachowania mężczyzny. Temu rozwiązaniu powinno towarzyszyć wyjaśnienie pacjentce swojego postępowania, co może wpłynąć pozytywnie na przebieg terapii. Pacjentka może zrozumieć, że informując o swojej sytuacji, jest w stanie przyczynić się do bezpieczeństwa swojego, jak i małego dziecka.
Z drugiej strony, podjęcie się takiego rozwiązania może skutkować szeregiem negatywnych konsekwencji. Jeśli dojdzie do sytuacji, w której mąż pacjentki zostanie zabrany przez policję, to utrzymanie domu i syna jest na głowie pacjentki - trzeba się też zastanowić co z kredytem, który mąż wziął na siebie. Może też być tak, że zawiadomione służby zbagatelizują problem (np. w wyniku swojej niekompetencji, braku empatii itp.) lub osoby rozpatrujące sprawę uznają, że dowody są niewystarczające (wtedy ryzyko, że konflikt w domu pacjentki się nasili). Pacjentka może również zaprzeczać, że mąż stosuje wobec niej przemoc – przez to, jeśli później zdecyduje się to zgłosić, policja w różny sposób może zareagować (znów bagatelizowanie albo – w lepszym wypadku – wiara w zeznania i pomoc). Zaprzeczanie przemocy jest w pewnym stopniu prawdopodobne, gdyż Pani Anna może chcieć uniknąć mieszkania ze skłóconym mężem i ojcem podczas czasu oczekiwania na rozstrzygnięcie sprawy albo chociażby uniknąć osądu społecznego. Co więcej, w konsekwencji zgłoszenia sprawy pacjentka mogłaby zacząć czuć się winna całej sytuacji (myślenie, że to przez nią na męża czekają konsekwencje, że nie była dość dobrą żoną i nie pomogła mu w inny sposób) – stąd może pogorszyć się stan psychiczny. Dodatkowo, czas rozpatrywania sytuacji domowej pacjentki może być długi (np. wchodzi w to dokumentacja sprawy), stąd znów możliwe nasilenie konfliktu i w tym czasie jej zdrowie może być zagrożone. Warto jeszcze wskazać, że ujawnienie informacji przez specjalistę sprawi, że zaufanie do psychoterapeuty (lub do psychoterapeutów w ogóle) zostanie utracone. Możliwe też, że pacjentka nie pojawi się więcej na sesji.
Jeśli jednak pacjentka nie mówiła prawdy o jej sytuacji w domu, jej mąż będzie niesłusznie podejrzany o przemoc, zostanie mu nadana etykieta oprawcy, nastąpi wyizolowanie z lokalnego społeczeństwa, prawdopodobna utrata klientów a stan psychiczny prawdopodobnie ulegnie pogorszeniu. Gdyby mąż rzeczywiście był niewinny, nie jest wiadome jak zareagowałby na oskarżenia (przykładowo, mógłby rozstać się z panią Anną). 

Zapraszam do dyskusji

Małgorzata Gąsiorek

Dylemat własny ,,Mniejsze zło”

Jesteś psychoterapeutą przyjmującym pacjentów w prywatnym gabinecie. Przychodzi do Ciebie pacjentka na pierwszą wizytę, która deklaruje, że choruje na chorobę afektywną dwubiegunową, a obecnie przechodzi kryzys, po nagłej śmierci partnera. Chciała zgłosić się na terapię na NFZ, ale we wszystkich Poradniach, do których dzwoniła czas oczekiwania wynosi około roku. Jest niezdolna do pracy z powodu choroby psychicznej, jedyne jej dochody to renta z powodu niezdolności do pracy (około 1200 złotych). Obecna sytuacja finansowa uniemożliwia jej korzystanie z psychoterapii u Ciebie bez rezygnacji z podstawowych potrzeb takich jak jedzenie, opłaty mieszkaniowe. Twoim zdaniem pacjentka jest w skrajnie złym stanie psychicznym i potrzebuje natychmiastowego podjęcia psychoterapii. Mówi Ci, że jesteś jej jedyną nadzieją i że to już jej ostatnia próba, a pieniądze jakoś załatwi. Z rozmowy wnioskujesz, że mogłaby posunąć się do takich działań jak wzięcie pożyczki na psychoterapię.
Na czym polega dylemat?   

Teza 1: W naszej ocenie pacjentka potrzebuje pilnie psychoterapii i możemy sądzić, że jeżeli jej od nas nie otrzyma, będzie to dla niej ogromną szkodą, jest bardzo zrezygnowana, więc może nawet popełnić samobójstwo.
Teza 2:  Klientki na takie prywatne usługi nie stać, ale terapii potrzebuje teraz. Przekierowanie jej na psychoterapię na NFZ wiąże się z oczekiwaniem na taką terapię co najmniej parę miesięcy, ale raczej rok lub nawet dłużej.
Dylemat polega więc na tym, czy przyjąć pacjentkę i jeżeli tak to na jakich warunkach, czy odesłać ją z myślą z nadzieją, że gdzieś znajdzie terapię nieodpłatną lub poczeka na nią w NFZ   

Przypuszczalne rozwiązania, którymi zainteresowane są strony:  

Psychoterapeuta - udzielenie potrzebnej pomocy klientce, pobranie opłaty za swoją pracę, ale też brak  wyrzutów sumienia związanych z sytuacją materialną klientki i myślenia o potencjalnych wyrzeczeniach klientki na rzecz zapłaty za terapię - np. pacjentka może zapłacić za terapię, ale nie mieć jak zapłacić rachunków za ogrzewanie

Klientka - otrzymanie pomocy, psychoterapii

Czyje i jakie dobro jest zagrożone:

Dobro rozumiane jest tutaj przede wszystkim w kategoriach dobrostanu klientki, czyli dążeniu do osiągania lepszej jakości życia na drodze rozwoju indywidualnych możliwości i dobrostanu terapeuty, czyli nasieniu pomocy innej osobie w rozwiązywaniu trudności życiowych.

W przypadku psychoterapeuty – Jeżeli przyjmie pacjentkę na psychoterapię może mieć wyrzuty sumienia, że pacjentki na terapię nie stać, jeżeli terapeuta odmówiłby pacjentce terapii i przekierował ją na NFZ, to mógłby czuć, że nie pomógł osobie, która tego potrzebuje, a gdyby wpadł na pomysł, żeby tej pacjentce obniżyć stawkę za wizytę lub nie przyjąć zapłaty w ogólne to mogłoby prowadzić do problemów z innymi klientami, gdyby Ci się dowiedzieli o tym (,,czemu on/ona nie płaci/ma niższą stawkę a ja nie?)

W przypadku klientki - jeżeli nie otrzyma pilnie psychoterapii będzie się to wiązało z pogorszeniem jej stanu psychicznego a w skrajnym przypadku może to grozić samobójstwem klientki, jeżeli otrzyma od nas psychoterapię płatną będzie się to najprawdopodobniej wiązało dla niej z odmówieniem sobie podstawowych dóbr typu jedzenia lub może nawet prowadzić do jakiś czynów nielegalnych (np. kradzieży) lub zadłużenia się  

Kontekst sytuacyjny i społeczno- kulturowy  

Na trudność sytuacji duży wpływ ma wydolność systemu ochrony zdrowia i fakt, że na psychoterapię na NFZ czeka się bardzo długo. Gdyby system ten działał idealnie dylematu by nie było, bo osoby, których nie byłoby stać na terapię prywatną, mogłyby z łatwością skorzystać z psychoterapii na NFZ bez czekania rok. Dodatkowo w tym przypadku na psychoterapeutę mogą działać zinternalizowane przekonania funkcjonujące w społeczeństwie dotyczące powinności bycia idealnie empatycznym, pomocnym za wszelką cenę psychologiem.

Przepisy, które da się w tym przypadku zastosować:  

Kodeks Etyczny Psychologa Polskiego Towarzystwa Psychologicznego z dnia 2 grudnia 2018 r. (tzw. stary):
Artykuł 4. Poszanowanie praw i godności ludzkiej  
4.2. Psycholog szanuje prawo odbiorcy do własnego rozumienia swojego dobra, jest gotowy do dialogu; nie narzuca odbiorcy swojego rozumienia tego, co będzie dla odbiorcy korzystne. Psycholog uznaje prawo każdego człowieka do kierowania się własnym systemem wartości i dokonywania własnych wyborów, również w zakresie kontaktu z psychologiem.   
Artykuł 5. Dbałość o dobro odbiorcy   
5.1. Nadrzędną wartością dla psychologa jest dobro odbiorcy w wymiarze indywidualnym i społecznym (...) Psycholog stara się w każdej sytuacji chronić to dobro, tak unikając szkody (primum non nocere), jak i dbając o podniesienie jakości życia odbiorcy.  

Możliwe rozwiązania dylematu  

1.  Psychoterapeuta przyjmuje klientkę na terapię i bierze za swoje usługi normalną stawkę  

2.  Psychoterapeuta nie decyduje się na przyjęcie klientki. Tłumaczy jej, dlaczego nie przyjmie jej i wskazuje jej możliwości bezpłatne (NFZ i fundacje).  

3.  Psychoterapeuta przyjmuje klientkę na terapię i nie bierze od niej w ogóle pieniędzy  

4. Psychoterapeuta przyjmuje klientkę na terapię i obniża jej stawkę ograniczając zakres usługi  (np. oferuje tylko pomoc wsparciową lub krótkoterminową)

5. Psychoterapeuta mógłby zastosować tzw. barter - jest to działanie mające na celu wymianę na zasadzie usługa za usługę głównie stosowane w przypadku pacjentów, którzy mają złą sytuację materialną  (np. klient mógłby zamiast płacić za sesję sprzątać gabinet psychoterapeuty) lub wymianę dóbr (np. klient mógłby zamiast płacić za sesję dać własnoręcznie robioną rzeźbę lub obraz).   

Możliwe konsekwencje powyższych rozwiązań:  

Ad. 1. Konsekwencją tego rozwiązania może być poprawa stanu psychicznego pacjentki, ale wiązać się może to również z tym, że pacjentka nie będzie miała pieniędzy na życie lub zacznie zdobywać pieniądze na terapię np. zapożyczając się lub kradnąc pieniądze. Dla psychoterapeuty przyjęcie pacjentki na terapię może się wiązać z jednej strony z satysfakcją, że pacjentce się pomaga i spełnieniu “obowiązku” psychologa, czyli pomocy osobie w potrzebie, będzie też zadowolony, bo otrzyma za swoją pracą wynagrodzenie, jednak może się pojawić problem, kiedy w trakcie terapii pacjent zacznie mówić o konsekwencjach finansowych związanych z chodzeniem na terapię, co może wpłynąć na skuteczność terapii, bo pacjentka będzie miała teraz inne bardziej podstawowe problemy i co może spowodować wyrzuty sumienia psychoterapeuty.   

Ad. 2. Takie rozwiązanie najprawdopodobniej spowoduje złość i żal u klientki, poczucie niezrozumienia przez psychoterapeutę i uczucie rezygnacji. W skrajnym przypadku klientka może popełnić samobójstwo, bo nie będzie widziała możliwości zniesienia dalszego cierpienia. Psycholog z jednej strony może czuć, że nie wykorzystuje klientki finansowo, ale z drugiej strony może potem obwiniać, że nie pomógł klientce i że z powodu nieudzielenia pomocy klientka mogła zrobić sobie krzywdę.  

Ad. 3. To rozwiązanie byłoby z pewnością najbardziej korzystne dla pacjentki, bo prowadziłoby zarówno do poprawy kondycji psychicznej klientki, jak i nie sprawiłoby obciążenia finansowego. Rezultatem mogłoby być jednak “wypalenie” psychoterapeuty, mógłby on zacząć odczuwać niesprawiedliwość przez to, że nie otrzymuje wynagrodzenia za swoją pracę, co mogłoby też wpływać na relację terapeutyczną, bo prawdopodobnie jakieś negatywne emocje z tym związane ze strony terapeuty by się pojawiły, dodatkowo inni pacjenci mogliby czuć się niesprawiedliwie gdyby dowiedzieli się, że inna klientka nic nie płaci.   

Ad. 4. W takim przypadku pacjent otrzymał by wsparcie na podstawowym poziomie, bardziej interwencyjne, co pewnie by złagodziło sytuację i mogło zmniejszyć zagrożenie samobójstwa. Psychoterapeuta mógłby poczuć, że nie odsyła klientki bez niczego i że nie jest to aż takim obciążeniem finansowym, chociaż i tak jest wydatkiem odczuwalnym dla klientki. Z drugiej strony, może też mieć poczucie, że pacjent potrzebuje głębszej pracy i w dalszej perspektywie nie doprowadzą do zmiany.  

Ad. 5. Takie rozwiązanie może być z jednej strony korzystne dla klientki, ponieważ będzie mogła skorzystać z psychoterapii i nie będzie musiała za nią płacić. Z drugiej strony, taka wymiana dóbr czy usług, może niekorzystnie wpływać na relację terapeutyczną, mogą pojawiać się wątpliwości, np. co zrobić kiedy klientka nie wykona dobrze usługi, którą ma “płacić” za sesje terapeutyczne. Z drugiej strony może prowadzić do wykorzystywania pacjentki (godzina pracy terapeuty to min. 120 zł brutto, godzina pracy sprzątaczki to max 50 zł brutto)

 

Zapraszam do dyskusji

Kinga Zawada

poniedziałek, 6 grudnia 2021

Dylemat własny "Zdrada"

Pracujesz we własnym gabinecie pomocy psychologicznej. Ponad trzy miesiące temu zgłosił się do ciebie młody mężczyzna - Rafał. Pacjent przyszedł do gabinetu ze względu na problemy w swoim małżeństwie – ponad pół roku temu dowiedział się, że jego żona zdradziła go z ich wspólnym znajomym. Doświadczenie niewierności żony jest dla niego, jak deklaruje, bardzo bolesnym doświadczeniem, ma on silne poczucie zranienia, bezradności, nachodzą go także myśli samobójcze. Rafał deklaruje, że potrzebuje pomocy w zmierzeniu się z zaistniałą sytuacją. Terapia może pomóc mu uporządkować myśli, uczucia i motywy oraz zobaczyć złożoność sytuacji i wielość aspektów. Rafał zastanawia się nad tym czy jest w stanie wybaczyć żonie zdradę, poszukuje on odpowiedzi na pytanie co dalej ma zrobić. Po zdradzie Rafał wyprowadził się z ich wspólnego mieszkania. Nie złożył jednak dokumentów rozwodowych. Opowiada on o wspólnie spędzonych latach ze swoją żoną - Martą, która aktualnie pracuje jako kelnerka w jednej z restauracji w centrum miasta. Mówi także, że bardzo przeżył rozstanie, próbował on popełnić samobójstwo, o czym nikomu wcześniej nie mówił. Wie o tym tylko jego przyjaciel, który znalazł go w mieszkaniu po zażyciu przez niego dużej ilości tabletek nasennych. Rafał nie chce jednak wspominać tamtego wydarzenia.

Zdaniem psychologa nadal przejawia on objawy depresji, konsekwencją zdrady są u niego skrajnie silne emocje. Na pytanie o ich aktualną relację, odpowiada, że nie skreślił Marty ostatecznie ze swojego życia, sądzi, że ona pragnie odbudować jego zaufanie i stara się zyskać jego przebaczenie.  Mówi, że wie o tym, bo ponownie zaczęli się widywać. Na jednej z sesji pokazuje on ich wspólne zdjęcie ze ślubu, mówi, że kolejne spotkania z Martą utwierdzają go w przekonaniu, że pragnie on budować z nią ich wspólną przyszłość. Po zakończonej sesji spotykasz się ze znajomymi, którzy zaprosili cię do popularnej restauracji. Zauważasz, że obsługująca was kelnerka to żona Rafała, nie masz co do tego wątpliwości, bo dokładnie widziałeś/aś ich wspólne zdjęcie, a dziewczyna przez dwa lata nic się nie zmieniła wizualnie. Podchodząc do waszego stolika kelnerka przedstawia się, co tylko utwierdza cię w przekonaniu, że to właśnie ona. Zaczynasz obserwować obsługującą was dziewczynę, jednak jej zachowanie nie zdradza niczego podejrzanego - zbiera zamówienia, serwuje napoje i jedzenie. Stwierdzasz mimochodem, że jest to bardzo piękna, uśmiechnięta, sympatyczna, dziewczyna, więc nie dziwisz się, że Rafałowi na niej zależy. Jednocześnie gdy nachodzi cię ta myśl, karcisz się za nią, bo masz poczucie, że nie powinno się obserwować bliskich twoich pacjentów. Po zakończonym spotkaniu opuszczasz restaurację. Od strony wejścia dla pracowników jeszcze raz dostrzegasz Martę, którą rozmawia z jakimś mężczyzną. Widzisz jak nagle zaczyna ją całować. Tydzień później przychodzi do ciebie Rafał na umówione spotkanie. Mówi, że po ostatnim spotkaniu z Martą wie, że będą starać się ułożyć sobie wspólne życie na nowo - zaczynają myśleć nad ponownym zamieszkaniem razem. Marta obiecała mu, że tamten romans był jedynym i nigdy więcej nie zamierza go zdradzić. Rafał promienieje, opowiadając o niej.  

Na czym polega dylemat? 

Z jednej strony kierujesz się dobrem pacjenta, z jego deklaracji wynika, że jest szczęśliwy ze swoją żoną, jednak z drugiej strony, byłeś/aś świadkiem kolejnej zdrady Marty. Nie masz pewności czy to co widziałeś/aś było jednorazowym wydarzeniem, czy zaobserwowana para spotyka się od dawna. Fakt, że obserwowałeś/aś kogoś bliskiego swojemu pacjentowi może stawiać się w złym świetle przed samym pacjentem, ale też przed twoimi znajomymi - psychologami z poradni czy twoim superwizorem. Nie wiesz jak dalej powinieneś/ powinnaś postąpić. Zastanawiasz się także czy Rafał sam powinien dowiedzieć się o tym od Marty, zamiast od przypadkowego obserwatora, jakim się stałeś/aś. Jednakże Rafał wspominał ci o swojej próbie samobójczej. Próbował odebrać sobie życie po tym jak dowiedział się o romansie Marty. Nie chcesz by o raz kolejny próbował popełnić samobójstwo, gdy prawda o Marcie wyjdzie na jaw. Z waszych rozmów wynika, że dotkliwie doświadczył on zdrady żony, po jej ujawnieniu przejawiał on zachowania autodestruktywne bezpośrednie – samookaleczanie. Jednakże nie chcesz by ktokolwiek potraktował cię jak szpiega, który śledził i obserwował bliską, dla pacjenta, osobę. Nasuwa ci się także wątpliwość czy dziewczyna, którą widziałeś/aś w restauracji to na pewno Marta. W tamtej chwili byłeś/aś tego pewna, jednak zastanawiasz się, czy mógł na to wpłynąć fakt, że widziałeś/aś tego dnia jej zdjęcie, próbujesz się przekonać, że jest to popularne imię.  Dylemat polega zatem na wybraniu co powinien zrobić psycholog. Zadaje on sobie pytania czy powinien dzielić się z klientem informacjami na temat bliskiej mu osoby. Ważne w pracy z klientem jest poznanie jego emocji i praca nad ich akceptacją przez pacjenta, który jako cel swojej terapii podaje ,,przepracowanie trudnego doświadczenia” – nie chce on by przeszłe zranienie rzutowało na jego przyszłości. Warto zastanowić się nad tym czy informowanie o rzeczach obniżających dobrostan jest narzędziem psychoterapii – w perspektywie krótkoterminowej może to pogorszyć jego funkcjonowanie psychiczne, lecz w dalszej perspektywie może on uzyskać szerszy ogląd swojej sytuacji i na jego podstawie podejmować ważne dla siebie decyzje.   

Czyje i jakie dobro/wartości/interesy są tu zagrożone oraz czym są zagrożone? 

Pacjenci w kontakcie z psychologiem oczekują prawa do podejmowania własnych wyborów i decyzji w sprawie własnego życia.  

Zagrożone jest dobro pacjenta, który może być pozbawiony możliwości autonomicznego decydowania o sobie w przypadku poinformowania go o zaobserwowanym wydarzeniu (należy pamiętać o zdolności do świadomiej odpowiedzialności za siebie). Może on odczuwać wewnętrzną konieczność postępowania zgodnie z oczekiwanymi psychologa (zakończenie relacji z żoną). Ponadto otrzymana informacja o niewierności żony może być niego druzgocąca, nie ma pewności co do możliwych dalszych następstw i działań pacjenta. Psycholog ma podstawy sądzić, iż pacjent może ponownie próbować odebrać sobie życie.   

Zagrożone jest dobro żony pacjenta, a psycholog powinien respektować prawo każdej jednostki do prywatności, poufności, samodecydowania (nie można wykluczyć, że chciałaby powiedzieć Rafałowi o zdradzie). Ponadto psycholog powinien uznawać prawo każdego człowieka do kierowania się własnym system wartości i dokonywania własnych wyborów (istnieje obawa, że ujawniona informacja zawierałaby negatywną ocenę zachowania Marty, przedstawiałaby ją w złym świetle i była nacechowana pejoratywnie). Ujawniona informacja mogłaby też godzić w jej prawo do intymności - pozostawienia dla siebie własnych zachowań.  

Zagrożone jest dobro psychologa – zbieranie informacji o pacjencie i jego bliskich poza gabinetem może skutkować utratą zaufania społecznego, co w przyszłości może spowodować, iż osoby potrzebujące wsparcia, doświadczające trudności, nie zdecydują się skorzystać ze specjalistycznej pomocy w obawie o pozyskiwanie i ujawnianie niekorzystnych dla nich danych o sobie i ich bliskich. Ponadto psycholog może wątpić w słuszność własnego postępowania i standard wykonywanej przez niego pracy.  Oprócz tego może on podejrzewać siebie o brak bezstronności.  

Jakim rozwiązaniem przypuszczalnie zainteresowane są strony? 

Można przypuszczać, iż poszczególni uczestnicy dylematu są zainteresowani odmiennymi rozwiązaniami. Dla Marty korzystne może być zachowanie przez psychologa milczenia, gdyż pozyskane o niej informacje zostały zebrane w jej miejscu pracy - gdy czuła się swobodnie i nieobserwowana. Ponadto dla pacjenta korzystne może być nieujawnianie jeszcze zebranych informacji ze względu na jego stan zdrowia psychicznego. Jednak w dłużej perspektywie może on ponowienie czuć się oszukiwany zarówno ze strony swojej żony, jak i psychologa, do którego ma zaufanie. Psycholog z jednej strony chciałby ujawnić Rafałowi informacje by ten miał szerszy pogląd na całą sytuację i mógł podejmować decyzje o swojej przyszłości z jej uwzględnieniem. Z drugiej nie czuje się uprawniony do takiej ingerencji w życie osobiste pacjenta i jego bliskich. Być może dalsze prowadzenie z Rafałem terapii powinno skupiać się na dostrzeganiu zaangażowania lub jego braku w powrocie do związku u jego żony.  

Czy da się tu zastosować (dowolny) Kodeks Etyki Zawodowej?  

Po pierwsze należy przyjrzeć się artykułowi 47 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej.  

art. 47. Każdy ma prawo do ochrony życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym. 

Prawo do prywatności, którą jest jedną z dóbr osobistych, jest gwarantowane w Konstytucji. Naruszanie prywatności Marty mogłoby mieć negatywne konsekwencje - odczucie wstydu, przykrości.  

Należy także przywołać artykuły z Kodeksu Etyczno-Zawodowego Psychologa (1991): 

3. (…) W społecznych oczekiwaniach zawarte są przy tym wysokie wymagania dotyczące przestrzegania zasad etycznych w życiu prywatnym przez osoby, których rola zawodowa obejmuje oddziaływania na drugiego człowieka.   

22. Wnikanie w intymne, osobiste sprawy klienta dopuszczalne jest jedynie w takim zakresie, jaki wynika z celów pomocy psychologicznej.  

26. Gdy w swoich czynnościach zawodowych psycholog zostanie uwikłany w konflikt interesów, zarówno między osobami, jak między osobami i instytucja, postępuje tak, aby nie spowodować szkody dla którejkolwiek z zainteresowanych stron… 

oraz Kodeksu Etycznego Psychologa Polskiego Towarzystwa Psychologicznego (2018):  

5.1. Nadrzędną wartością dla psychologa jest dobro odbiorcy w wymiarze indywidualnym i społecznym… 

5.3. Psycholog czuje się zobowiązany do dbałości przede wszystkim o dobro osoby lub osób, będących bezpośrednim odbiorcą jego działań zawodowych…. 

7.1. Psycholog jest świadomy szczególnej odpowiedzialności, wynikającej ze specyfiki wykonywanego zawodu. Jest to odpowiedzialność przede wszystkim wobec odbiorców… 

7.3. (…) Psycholog nie podejmuje się działań, w których istnieje ryzyko narażenia odbiorców na szkodę, w tym ryzyko nadmiernego przeciążenia psychicznego i fizycznego…. 

11.1. Odbiorca ma prawo do ochrony oraz poszanowania poufności i prywatności. Działania psychologiczne cechują takt i dyskrecja. Wnikanie w prywatne i intymne sprawy odbiorcy jest dopuszczalne jedynie w takim zakresie, w jakim wynika z celów działań psychologicznych. Zarządzanie informacjami przebiega tak, by zminimalizować ewentualne cierpienie i szkody odbiorcy.  

11.3.b. Psycholog, występując w roli zawodowej, przekazuje informacje tylko w zakresie swoich kompetencji. W szczególności psycholog nie wypowiada się na temat psychologicznych charakterystyk osób, które nie uczestniczyły w prowadzonych przez niego działaniach psychologicznych. 

Nawiązując do artykułu 3 Kodeksu, psycholog nie powinien być kojarzony z osobą, która w czasie wolnym szpieguje czy obserwuje innych, zbierając od nich informacje, które mogą im zaszkodzić na wielu płaszczyznach. Nie jest to pożądane określenie dla psychologa, który jest zawodem zaufania społecznego. Dalsze postępowanie psychologa rodzi także pytanie czy ujawniania takich informacji, w dodatku bez poparcia ich jakimkolwiek dowodem, nie jest zbyt dużą ingerencją w jego intymne życie. Działanie psychologa powinno być etyczne, nie powinien on wyrządzić swoją decyzją żadnej szkody dla którejś ze stron.  Z drugiej strony powinien mieć on na uwadze przede wszystkim dobro swojego pacjenta, powinien uwzględnić jego stan zdrowia psychicznego i możliwą reakcję na taką informację (,,ryzyko nadmiernego przeciążenia psychicznego’’). Ponadto moralna ocena zachowania Marty nie należy do powinności psychologa - nie należało by wypowiadać się o jej psychologicznych charakterystykach i wydawać sądy na jej temat.  

Możliwe działania i ich konsekwencje 

1.   Zaproponowanie Rafałowi terapii dla par. 

Konsekwencje krótkoterminowe: Być może taka konfrontacja pary spowoduje, że wyjaśnią sobie przemilczane wcześniej sprawy. Istnieje jednak ryzyko, że Marta może nie ujawnić swojej zdrady, a psycholog w trakcie takiego spotkania nie będzie bezstronny, posiadając informacje o zdradzie Marty. Może on jednak porozmawiać z nią na osobności, gdy ta będzie już jego pacjentką. Celem pierwszego spotkania może być sprawdzenie czy pomysły pary na rozwiązanie ich trudności są realistyczne, a w szczególności, czy ewentualna terapia małżeńska może być w tym pomocna. Należało by sprawdzić, czy partnerzy mają wspólne cele albo czy są w stanie je uzgodnić. Istotne było by poznanie ich wzajemnych oczekiwań, pragnień, rozczarowań i zawodów.  

Konsekwencje długoterminowe: Para po odbyciu terapii może bez kłamstw i niedomówień budować swoją przyszłość i relację opartą na prawdzie i zaufaniu. Psycholog może też mieć poczucie, że w swoim postępowaniu kierował się dobrem pacjenta i troską o jego przyszłość (relacja z żoną zbudowana na szczerości).  

2.  Zaproponowanie Rafałowi konsultacji z psychiatrią. Taka decyzja może być uzasadniona ze względu na przeszłe myśli samobójcze i nieudaną próbę samobójczą pacjenta. Mimo, iż teraz deklaruje ich brak, nie ma pewności jak może postąpić
w przyszłości, gdy natknie się na podobne, co w przeszłości, informacje.  

Konsekwencje krótkoterminowe: Początkowo pacjent może odczuwać niechęć i opór przed taką rozmową ze specjalistą. Może on poczuć się także niezrozumiały, gdyż zgłosił się do poradni ze względu na swoje małżeństwo a nie przeszłą próbę samobójczą.  

Konsekwencje długoterminowe: Rafał może być zdiagnozowany przez specjalistę w zakresie chorób psychicznych, co pozwoli w przyszłości na bardziej dopasowane oddziaływanie ze strony psychologa. Taka dwutorowa terapia może zwiększyć prawdopodobieństwo, iż w przyszłości nie podejmie on kolejnej próby samobójczej. Kontynuacja terapii może pomóc mu w odzyskaniu siebie jako osoby niezależnej – będzie mógł on dostrzec siebie jako podmiotową osobę, wyjść poza rolę męża. Będzie mógł on także porozmawiać o swoich własnych potrzebach i pragnień, które mogły być dotychczas zmarginalizowane lub zaniedbywane. Dalsza praca w gabinecie może oscylować wokół odzyskiwania zaufania, do siebie i związków, oraz poczucia bezpieczeństwa i sensu życia.   

Zapraszam do dyskusji! 

Agnieszka Mrozińska 

poniedziałek, 29 listopada 2021

Dylemat własny "Tajemnica Zosi"

Pracujesz jako psycholog seksuolog w prywatnej poradni psychologicznej. Na wizycie pojawia się pacjentka, Zosia ma 32 lata. Jest zestresowana i podczas pierwszej wizyty w wymijający sposób odpowiada na pytania o cel wizyty. Udaje Ci się uzyskać od niej odpowiedź. Zosia przychodzi do Ciebie, ponieważ ma poczucie nienormalności i nie akceptuje swojej seksualności. Pacjentka twierdzi, że jest pedofilem. Zauważyła to u siebie już w okresie dojrzewania; przez całe swoje życie najsilniejszy pociąg seksualny odczuwa do dzieci, które nie wstąpiły jeszcze w okres dojrzewania. Pacjentka zapewnia Cię, że tylko raz w życiu dotknęła dziecka w sposób niestosowny i zdarzyło się to cztery lata temu. Opisała, że 8-letnia dziewczynka była córką jej dawnych sąsiadów, którzy zostawili ją pod jej opieką. Zosia jest wyraźnie zawstydzona opowiadając o tej sytuacji, z jej słów wynika, że odczuwa poczucie winy oraz wstyd, mówiąc o tamtym dniu. Z tego co relacjonuje, pod pretekstem zabawy, rozebrała dziewczynkę, dotykała jej miejsc intymnych oraz pobudzała dziewczynkę seksualnie. Zosia mówi, że dziewczynka wtedy nie płakała, nie wyrywała się, nie odczuwała bólu, więc z tego powodu kontynuowała czynność przez jeszcze kilka minut, gdyż nie myślała, że sprawia dziewczynce krzywdę. Jest świadoma niewłaściwości i nielegalności tamtego swojego zachowania, ale jednocześnie przyznaje, że mimo wszystko było to dla niej doświadczenie również przyjemne. Negatywne odczucia i wyrzuty sumienia pojawiły się dopiero po fakcie, kiedy uświadomiła sobie co tak naprawdę zrobiła.
Zosia twierdzi, że od tamtego dnia dobrowolnie nie współżyje seksualnie z nikim oraz, że zdarza się jej oglądać pornografię z udziałem dzieci. Po dłuższej rozmowie okazuje się jednak, że to co opisuje jako “pornografia z udziałem dzieci” to zdjęcia nagich dzieci z plaży, wrzucane na media społecznościowe przez rodziców. Zosia nie zdobywa tych materiałów z nielegalnych źródeł, tylko ogólnodostępnych. Nie jest to pornografia, a erotyka z udziałem dzieci - czyli materiał (dowolny) o tematyce dziecięcej, który jest wykorzystywany w celach seksualnych, a posiadanie erotyki dziecięcej nie jest nielegalne.
Zosia boi się kary w wyniku tego, że ktoś ją przyłapie, zgłosi na policję. Nie chce trafić do więzienia. Wie, że we więzieniu, z wyrokiem za pedofilię, jej zdrowie i życie będzie zagrożone. Utrzymuje, że jedynie dotykała 8-latki i nie sprawiła dziewczynce bólu.
Zosia nienawidzi siebie za to, kim jest. Jako seksuolog, wahasz się, czy nie powinieneś zgłosić przekazanych Ci informacji na policję, ponieważ wiesz, że seksualne wykorzystanie małoletniego jest nielegalne, ale Twój jedyny dowód to tylko deklaracja samej Zosi. Nie masz innych przesłanek do tego, by podejrzewać, że pacjentka złamała prawo.


Na czym polega dylemat?

Problem ma silne zabarwienie moralne. Z jednej strony, psycholog seksuolog chce i ma kompetencje, by poprowadzić terapię takiej kobiety. Chociaż pedofilii nie da się wyleczyć, to odpowiednia terapia może pomóc kontrolować myśli o takiej treści, zmniejszyć ryzyko dopuszczenia się nielegalnych czynności wobec małoletnich oraz pomoże pogodzić się z tym aspektem (pedofil, który czuje do siebie obrzydzenie może np. popełnić samobójstwo w konsekwencji odczuwanej do siebie nienawiści). W wyniku interwencji Zosia ma szansę funkcjonować w społeczeństwie i poczuć się normalnie, zaakceptować swoją seksualność (a te problemy wymieniła jako przyczynę swojej wizyty).

Z drugiej strony, pedofilia jest tematem kontrowersyjnym. Krzywdzenie i wykorzystywanie dzieci jest jednoznacznie potępiane przez ludzi ze wszystkich krajów rozwiniętych.

Dylemat polega więc na wybraniu tego, co powinien zrobić psycholog. Zadbać o dobro pacjentki czy społeczeństwa?

Czyje i jakie dobro/wartości/interesy są tu zagrożone oraz czym są zagrożone?

Zagrożone zgłoszeniem na policję (z art. 200 oraz 202 KK) jest dobro/interesy pacjentki:

Gdy zgłosisz Zosię na policję, z pewnością straci zaufanie do zawodu psychologa. Poczuje się zdradzona, gdyż przyszła do Ciebie ufając, że jej pomożesz. Jeśli zostanie skazana za dopuszczenie się innej czynności seksualnej wobec małoletniej, to we więzieniu zagrożone jest jej zdrowie oraz życie ze względu na panujące we więzieniu “zasady”. Richard Huckle (pedofil i morderca) został zabity we więzieniu. Bijan Ebrahimi robił kiedyś zdjęcia nastolatków-wandali niszczących jego własność, żeby zgłosić to na policję, ale nie zdążył - został spalony przez sąsiadów, którzy pomyśleli, że jest pedofilem. Takich przypadków jest bardzo wiele na całym świecie, ludzie tylko słysząc słowo “pedofil” lub mając nawet nikłe podejrzenia o takim zabarwieniu, potrafią zareagować bardzo szybko, brutalnie, agresywnie. Nie dając nikomu szansy na wyjaśnienie, mogą torturować, znęcać się lub nawet zabić swojego znajomego czy sąsiada, jeśli uznają za pedofila mimo braku jakichkolwiek dowodów winy. Dlatego można podejrzewać, że gdyby ktokolwiek - czy to na wolności, czy potencjalnie we więzieniu - dowiedział się o Zosi, istnieje duże ryzyko, że ktoś dopuści się ataku na jej zdrowie lub życie.

Zagrożone jest dobro społeczeństwa/dzieci w otoczeniu Zosi:

Zosia skrzywdziła już przynajmniej jedno dziecko w niedawnej przeszłości - a przynajmniej tak deklaruje. Choć opisuje to jako doświadczenie, które nie było bolesne dla dziecka, wiesz, że nie ma to żadnego znaczenia, gdyż psychika dziecka mogła zostać nieodwracalnie skrzywdzona. Nie masz również pewności co do tego, czy erotyka z udziałem dzieci, z której korzystała, rzeczywiście znaleziona była w mediach społecznościowych, czy też są to materiały, które Zosia zdobyła sama (być może nakłaniając do tego dzieci ze swojego otoczenia). Mogą to również być o wiele bardziej brutalne, traumatyczne dla dzieci materiały, niż to co przedstawiła jako “zdjęcia z wakacji”. Ze względu na przeszłość Zosi, istnieje ryzyko, że w przyszłości dopuści się czynności seksualnych wobec małoletnich ponownie. Może też być tak, że terapia Zosi zostanie poprowadzona z takim sukcesem, że pacjentka nie tylko zaakceptuje swoją seksualność (co jest jednym z celów terapii), ale uzna, że nie jest to żadne zaburzenie, pogodzi się ze swoją pedofilią na tyle, że uzna ją za normalny i zdrowy przejaw seksualności i zacznie krzywdzić inne dzieci - tym razem bez wstydu i wyrzutów sumienia. Nie masz pewności jak Zosia odbierze terapię i jak to na nią wpłynie.

Jakim rozwiązaniem przypuszczalnie zainteresowane są strony?

Zosia: chce uczestniczyć w terapii, nie chce by jej sprawa stała się znana komukolwiek. Nie chce, by jej zaburzenie seksualne zostało zgłoszone na policję, obawia się odbycia kary we więzieniu. Nie panuje nad tym, na kogo skierowany jest jej popęd seksualny, ale jest przekonana, że jest w stanie kontrolować swoje zachowanie.

Otoczenie Zosi/dzieci w sąsiedztwie: na pewno w otoczeniu Zosi pojawiłby się strach wśród rodziców małoletnich. Nie czuliby się bezpiecznie ze świadomością tego, kim jest, byliby skłonni zgłosić sprawę Zosi, żeby odpowiedziała za wykorzystanie seksualne małoletniej. Chcieliby wszczęcia postępowania, by sprawdzić, czy więcej dzieci (wliczając w to ich własne potomstwo) nie zostało przez nią skrzywdzone.

Czy przy zawiadomieniu policji o możliwości popełnienia przestępstwa przez Zosię da się zastosować (dowolny) Kodeks Etyki Zawodowej? Czy jest w decyzję uwikłane prawo?

Prawo ma zawsze charakter nadrzędny w stosunku do Kodeksów Etyki Zawodowej i zawarte w nim normy, nie powinny stać w sprzeczności z prawem. Gdy pojawia się kwestia konfliktu między prawem karnym, a Kodeksem Etyki Zawodowej, należy rozważyć dokładnie różne aspekty samej sytuacji i gdzie są one opisane prawnie i czy jest w nią uwikłana tajemnica zawodowa.

Po pierwsze, należy przyjrzeć się dokładniej co mówi art. 73 Kodeksu Wykroczeń:
[Niezawiadomienie o niebezpieczeństwie]
"Kto wbrew swemu obowiązkowi nie zawiadamia odpowiedniego organu lub osoby o wiadomym mu niebezpieczeństwie grożącym życiu lub zdrowiu człowieka albo mieniu w znacznych rozmiarach, podlega karze aresztu albo grzywny.”
Kodeks Wykroczeń nie nakazuje więc ujawnienia informacji o takim czynie, jak ten popełniony przez Zosię w przeszłości.

Jednak przechodząc dalej, do prawa karnego, uzyskujemy inny obraz sytuacji, która trafniej opisuje dylemat co do postąpienia wobec Zosi, gdyż da się tu zauważyć na kim leży obowiązek zawiadamiania.

art. 304 § 1 ustawy z 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego
“§ 1. Każdy, dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję.”
oraz:
art.  200 Kodeksu Karnego
§  1. Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.”
art. 202 Kodeksu Karnego:
“§  4a. Kto przechowuje, posiada lub uzyskuje dostęp do treści pornograficznych z udziałem małoletniego, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§  4b. Kto produkuje, rozpowszechnia, prezentuje, przechowuje lub posiada treści pornograficzne przedstawiające wytworzony albo przetworzony wizerunek małoletniego uczestniczącego w czynności seksualnej podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”

Przestępstwa wymienione w art. 200 i 202 są ściganymi z urzędu, a więc każdy (w tym psycholog) ma społeczny obowiązek powiadomienia o nich Policji lub Prokuratury za art. 304 KK. Tu jednak dochodzi kolejna informacja istotna dla sprawy. Jest to obowiązek społeczny, nie karny. Co za tym idzie, za niedopełnienie tego obowiązku nie grożą konsekwencje prawnokarne, o ile nie pracuje się w instytucji państwowej.

Jeśli istnieje podejrzenie popełnienia przestępstwa, to sąd lub prokurator może zwolnić z obowiązku dochowania tajemnicy osoby nią objęte. Jednak Kodeks Etyki informuje, że wymogiem jest, by w sytuacji podjęcia decyzji o złamaniu tajemnicy zawodowej należy koniecznie poinformować przynajmniej Klienta. Złamanie tajemnicy bez jego wiedzy, jest nieetyczne, choć legalne.

Co jednak następuje dalej:

Psycholog nie może być świadkiem w sądzie
Bezwzględny zakaz dowodowy: (Art.. 52 ust. 1 ustawy o ochronie zdrowia psychicznego)
“Nie wolno przesłuchiwać osób, obowiązanych do zachowania tajemnicy.. …jako świadków na okoliczność przyznania się osoby z zaburzeniami psychicznymi do popełnienia czynu zabronionego pod groźba kary.”

Pedofilia jest zaburzeniem psychicznym należącym do grupy zaburzeń preferencji seksualnych.
Art.. 199 kpk "Złożone wobec biegłego oświadczenia oskarżonego dotyczące zarzucanego mu czynu nie mogą stanowić dowodu."

Poza tym, możesz się zastanawiać, czy w ogóle masz prawo złamać tajemnicę zawodową tylko na podstawie samej deklaracji pacjentki bez jakichkolwiek innych dowodów. Kodeks karny informuje bowiem, że:
Art.  266.  [Ujawnianie informacji w związku z wykonywaną funkcją]
“§  1. Kto, wbrew przepisom ustawy lub przyjętemu na siebie zobowiązaniu, ujawnia lub wykorzystuje informację, z którą zapoznał się w związku z pełnioną funkcją, wykonywaną pracą, działalnością publiczną, społeczną, gospodarczą lub naukową, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”

Jedynie prokurator lub sąd mogą zwolnić psychologa z tajemnicy zawodowej. To wcale jednak nie oznacza, że psycholog musi ubiegać się o zwolnienie z tajemnicy, żeby zgłosić podejrzenie o popełnieniu przestępstwa - nie na nim jest teraz ciężar podejmowania tej decyzji, gdy spojrzeć na problem z tej strony.

Kodeks Etyczny Psychologa PTP  w wersji z 02.12.2018 r. traktuje o innych aspektach ważnych dla podjęcia decyzji:

Artykuł 7. Odpowiedzialność

“7.1. Psycholog jest świadomy szczególnej odpowiedzialności, wynikającej ze specyfiki wykonywanego zawodu. Jest to odpowiedzialność przede wszystkim wobec odbiorców, ale również wobec społeczeństwa i wobec środowiska zawodowego.
7.2. Psycholog uznaje, że jego działania wobec osoby mogą mieć wpływ na jej otoczenie; stara się przewidzieć zarówno krótko- jak i długofalowe skutki swoich działań i przyjmuje za nie odpowiedzialność. Psycholog dba o to, aby jego działania nie podważały zaufania społecznego do psychologii i psychologów. Jest świadomy wysokich wymagań społecznych dotyczących przedstawicieli zawodów zaufania publicznego.”

Podejmując decyzję w sprawie Zosi można też wziąć pod uwagę Kodeks Etyczny PTTPB:
“Uchylenie tajemnicy jest dopuszczalne tylko w przypadku ochrony dobra wyższego: np. o ile istnieje domniemanie poważnego zagrożenia zdrowia lub życia pacjenta oraz innych osób.Tajemnica może być wówczas uchylona tylko wobec osób lub instytucji do tego właściwych.”

Występują tu sprzeczności między Kodeksem Etycznym Psychologa oraz Kodeksem Etycznym PTTPB - które nakazują kierowanie się dobrem pacjenta i dochowywanie tajemnicy - a prawem karnym, które stwierdza, że zachowania Zosi są karalne, a Ty masz społeczny obowiązek zareagowania na nie. Możesz reagować w sposób jak najbardziej zgodny z kodeksami zawodowymi oraz kodeksem karnym. Przykładowo, możesz najpierw poinformować pacjentkę o sytuacji, poprosić sąd lub prokuraturę o zwolnienie z tajemnicy i złożyć zawiadomienia na policji dopiero wtedy. Nadal jednak w pewien sposób możesz tym zachowaniem naruszyć dobro pacjentki oraz zaufanie, jakim Cię obdarzyła. Można również stwierdzić, że występują sprzeczności wewnątrz samego KEP. Szczególnie między Artykułem 5 i 10 (chroniącymi pacjenta, dbającymi o jego godność i dobro) a Artykułem 7 - odpowiedzialnością wobec społeczeństwa, dbaniem o dobre imię zawodu.

Możliwe działania i ich konsekwencje
 

1. Zgłoszenie na policję podejrzenia o popełnieniu przez Zosię przestępstwa i złamanie zasady poufności. Psycholog może się zdecydować na to, by wydać pacjentkę w ręce policji, tak, że zostanie wszczęte śledztwo.

Konsekwencje krótkoterminowe: Pacjentka straci zaufanie do psychologów, nie będzie współpracować z policją, co może pogorszyć jej sytuację. Jeśli odmówi terapii swoich zaburzeń może dostać surowszy wyrok.

Konsekwencje długoterminowe: Zosia nie będzie współpracować z żadnym psychologiem. Może zginąć we więzieniu lub zostać skrzywdzona przez współwięźniarki. Jeśli przeżyje, to i tak jej doświadczenia oraz brak terapii mogą sprawić, że po wyjściu na wolność skrzywdzi jakieś dziecko (lub dzieci). Jej relacje z rodziną będą prawdopodobnie zniszczone. Będzie miała problemy ze znalezieniem pracy i ułożeniem sobie życia. Jednak w czasie jej pobytu we więzieniu można mieć pewność, że Zosia nie skrzywdzi żadnego dziecka.

2. Niezgłoszenie sprawy na policję oraz kontynuowanie terapii.

Konsekwencje krótkoterminowe: Zosia będzie uczęszczać na terapię, co może jej pomóc kontrolować swoje zachowania i nie dopuścić do skrzywdzenia dziecka.

Konsekwencje długoterminowe: Zosia będąc na wolności może kiedyś “nie oprzeć się” pokusie i ponownie dopuścić się czynu pedofilii. Psycholog w tej sytuacji jest również obarczony dużym ciężarem psychicznym, odpowiedzialnością, więc może odczuwać strach, że jeśli Zosia złamie prawo i dziecko zostanie skrzywdzone, będzie to wina jego błędnej oceny sytuacji.

3. Niezgłoszenie sprawy na policję oraz odmowa prowadzenia terapii Zosi, by uniknąć podjęcia decyzji i przerzucić odpowiedzialność na innego seksuologa.

Konsekwencje krótkoterminowe: Zosia może nie zdecydować się na wizytę u innego seksuologa. Psycholog może czuć w związku z tym pewną obawę, że zaniedbał zgłoszenie podejrzenia o popełnieniu przez nią przestępstwa.

Konsekwencje długoterminowe: Psycholog nie będzie odczuwać stresu, gdyż “to nie jego odpowiedzialność”, nieważne co zrobi Zosia. Zosia może skrzywdzić jakieś dziecko, gdyż jej pedofilia nie będzie przez nikogo nadzorowana i kontrolowana.


Zapraszam do dyskusji nad tym dylematem
Gabriela Pasik

piątek, 19 listopada 2021

Struktura prezentacji dylematu (przypomnienie)

 

Zalecana struktura propozycji własnego dylematu odniesiona do modelu podejmowania decyzji etycznych powinna być następująca (uaktualnienia na podstawie korespondencji z autorami dylematów własnych i z listy):

  • intelektualne zdefiniowanie i własny krytyczny opis przypadku (uwzględniający zasadę realizmu) [Jeśli czytelnik ma sam podejmować decyzje w sprawie przedstawianego dylematu, to warto podać mu możliwie wiele informacji merytorycznych i kontekstowych, aby (subiektywnie) mógł to zrobić]
  • zdefiniowanie/opisanie tego konkretnego problemu intelektualnie: jaka jest moralna intensywność problemu? czy znasz precedensowe rozwiązania? kim są strony? czyje i jakie dobro/wartości/interesy są tu zagrożone oraz czym są zagrożone? 
  • krótki opis /definicja problemu? przed jakim wyborem stoi opisywany psycholog? jakich emocji moralnych doświadczają strony?
  • zdefiniowanie/opisanie tego konkretnego problemu emocjonalnie: jakim rozwiązaniem przypuszczalnie zainteresowane są strony? co strony uważają za dobre? co Ty uważasz za dobre? dlaczego przypuszczalnie strona tego chce? jakie dobro przynosi jej preferowane rozwiązanie?
  • czy da się tu zastosować (dowolny) Kodeks Etyki Zawodowej? jeśli tak, to jaki jego przepis; jeśli przepisy są sprzeczne, to na czym sprzeczność polega; ew. jak przepis zinterpretować? jeśli nie, to czy jest w decyzję uwikłane prawo? na czym polega sprzeczność wymagań kodeksowych i prawnych? jaki jest kontekst kulturowy, religijny itp. dylematu?
  • określenie możliwych działań; określenie możliwych długo- i krótkookresowych konsekwencji potencjalnych działań
  • W podsumowaniu: Wybrane optymalne działanie. Propozycja proceduralizacji (zasady ogólnej) .

Podsumowanie zamieszcza autor dylematu (jak zwykle za moim pośrednictwem) po zakończeniu dyskusji na blogu, ale nie później, niż 4 dni przed pierwszym terminem egzaminu kursowego, w postaci komentarza o następującej formalnej strukturze:

  • spis osób biorących udział w dyskusji (to będzie podstawa doliczania im punktów)
  • omówienie grup stanowisk i propozycji rozwiązań
  • własna propozycja rozwiązania i jego uzasadnienie.

 

UWAGA: komentarz/podsumowanie może mieć tylko co najwyżej 4 096 znaków (ze spacjami)!

W poprzednich latach panowała w tej sprawie większa dowolność (post z 21.04.2017), co jednak nie odbiera poprzednim propozycjom waloru przykładu czy inspiracji.

piątek, 8 października 2021

lista dylematów do opracowania

 Szczegóły można znaleźć w poście "Lista dylematów 2018/2019" z 3 października 2018 roku oraz w poście "Sposób przygotowania własnego dylematu - wersja 2020" z 21 października 2020 roku. W tym ostatnim jest szczegółowa informacja o tym, jak powinna wyglądać propozycja (własna lub z listy) do opublikowania (wyciąłem ja i opublikowałem jako oddzielny post).

Tematy z tej listy są mniej lub bardziej obszerne; różnią się liczbą szczegółowych okoliczności, uprawdopodabniających ten przypadek i/lub określające warunki, które należy brać pod uwagę proponując rozwiązania.

Powtarzam aktualną listę dylematów do wyboru (będzie przeze mnie jeszcze sukcesywnie uzupełniana):

  1. Prowadzisz przez kilka miesięcy terapię ucznia liceum. Kiedy przypadkiem twoja córka widzi wychodzącego od ciebie klienta, mówi do niego: „Widzimy się wieczorem”. Okazuje się, że jest to jej kolega ze szkoły, z którym pracują nad wspólnym projektem i właśnie na dziś się umówili.
  2. W szpitalu, w którym pracujesz jako psycholog przyjęto regułę, że zgodnie z  art. 4a ustawy z dnia 7 stycznia 1993 roku  o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży usuwać się będzie ciążę jedynie po konsultacji psychologicznej, aby pomóc rozwiązać jej problemy i wydać bez zbędnej zwłoki opinię w tej sprawie. Jest to – zdaniem dyrekcji szpitala – zgodne z rozporządzeniami Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej w tej sprawie. Ponadto elementem procedury jest kontrola stanu zdrowia pacjentki z oceną jej stanu psychicznego przez jedną dobę po zabiegu i ewentualne udzielenie jej pomocy psychologicznej w przypadku „syndromu poaborcyjnego”. Jest to dla Ciebie sytuacja trudna zawodowo, bo nie czujesz się kompetentny. Ponadto jednorazowa rozmowa najczęściej nie jest wystarczająca, a na więcej spotkań nie ma czasu. Nie jesteś pewien, czy rozmowy takiej nie powinno się też prowadzić z mężem (partnerem) pacjentki. Masz też wątpliwości, czy taka rola nie obniży wizerunku i pozycji zawodu psychologa. Masz też wątpliwości, jaką masz przyjąć w czasie takiej konsultacji perspektywę: neutralnego psychologa, stronnika kobiety, czy też stronnika nienarodzonego dziecka. 
  3. Jesteś psychologiem z 20-wieloletnim doświadczeniem. Raz w tygodniu przychodzi do Ciebie pacjent Piotr, który cierpi na schizofrenię paranoidalną. Piotr leczy się również farmakologicznie, ale sam zdecydował o tym, że chce również przychodzić na terapię, ponieważ uważa, że sama farmakoterapia mu nie pomaga. Obecnie znajduje się w fazie remisji. Nawroty choroby zdarzają się rzadko, ale kiedy one następują Piotr ma bardzo silne urojenia, staje się wtedy bardzo agresywny i niebezpieczny. Podczas ostatniego nawrotu, w obawie o własne życie, uciekła od niego żona z córką, jednak Piotr mówi, że ma już nową partnerkę, która nigdy nie dowie się o jego chorobie. Po pewnym czasie na jednej z uroczystości rodzinnych rozpoznajesz Piotra, on również rozpoznaje Ciebie, okazuje się, że jest on nowym partnerem Twojej bratanicy. [Żaneta Koczorowska]
  4. Po zakończonej terapii psychoterapeuta prosi Cię, żebyś ocenił jego pracę na portalu dobrypsycholog.pl. Mówi, że nie oczekuje opinii pozytywnej, ale szczerej oceny jego pracy, bo to ważne dla niego i rozwoju jego kompetencji. Zastanawiasz się, czy to OK. Szukasz w kodeksie etyki zawodowej PTP, ale nie ma tam o tym mowy (w każdym razie wprost).
  5. Ministerstwo zwróciło się do Ciebie z propozycją udziału w zespole konkursowym na stanowisko dyrektora generalnego Ministerstwa oraz przygotowania kilku testów psychologicznych, których wyniki mogą (Twoim zdaniem) pomóc w podjęciu decyzji. Doszedłeś do wniosku, że warto w tym celu wykorzystać Inwentarz Osobowości NEO-FFI, Kwestionariusz Temperamentu FCZKT i Kwestionariusz Osobowości Eysencka EPQ-R oraz Test Matryc Ravena dla zaawansowanych. Przy podpisywaniu umowy Ministerstwo waha się, czy umieścić tam punkt mówiący o tym, że nie będzie można udostępniać kandydatom i osobom trzecim arkuszy wykonania planowanych testów psychologicznych dla zapewnienia ochrony tajemnicy zawodowej. Prawnicy Ministerstwa mówią, że treść tego punktu jest oczywista i zawarta jest ona w innych przepisach i postanowieniach oraz że nie jest to informacja publiczna. Zastanawiasz się, czy wziąć udział w postępowaniu konkursowym, gdy nie będzie tego punktu w waszej umowie.
  6. Jesteś psychologiem klinicznym z 12 letnim stażem; specjalizujesz się w terapii rodzin. Dzwoni do Ciebie Twój stryjeczny szwagier z prośbą, żeby przeprowadzić krótką rozmowę z jego 23-letnią córką, która ma depresję, bo rzucił  ją chłopak. Zgadzasz się i następnego dnia telefonuje do Ciebie jego córka, Joanna. Na zakończenie rozmowy proponujesz jej, żeby zwróciła się do psychologa i podjęła terapię. Ona mówi, że ma zaufanie do Ciebie i woli telefonować do Ciebie, jak będzie potrzeba. Jej  zdaniem inni psychologowie nie są w stanie zrozumieć jej problemów. Zastanawiasz się, co w tej sytuacji zrobić.
  7. Pracujesz w Opiniodawczym Zespole Sądowych Specjalistów (dawniej RODK). Masz na zlecenie sądu wydać opinię o relacji ojca z dzieckiem. Zgodnie z przyjętymi w Zarządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 1 lutego 2016 r. standardami opinię taką wydać można po podstawie analizy akt sprawy, rozmowy, wywiadu, obserwacji i badania testowego. Oboje rodziców wyraziło zgodę na badania. Niestety, okazało się, że ojciec dziecka pracuje aktualnie w Irlandii i nie może przyjechać na badania. Zebrano wywiad na temat jego relacji z synem od matki i dziecka oraz dziadków, z którymi rodzina mieszka. Zastanawiasz się, czy można wydać opinię na podstawie dostępnego materiału i jakie to będzie miało konsekwencje.
  8. Może ktoś zechciałby - na bazie poniższych linków - opisać (w komentarzu do tego posta) problem udziału psychologów z APA w torturowaniu więźniów? Trzeba by w tym celu streścić źródła (ze wskazaniem co jest z czego) oraz opisać własne stanowisko w tytułowej sprawie (w komentarzu). 

    https://firstlook.org/theintercept/2014/10/17/blowing-whistle-cia-torture-beyond-grave/
    http://harpers.org/blog/2014/10/the-apa-grapples-with-its-torture-demons-six-questions-for-nathaniel-raymond/
    http://communitypsychologyuk.ning.com/forum/topics/the-american-psychological-association-s-apa-role-in-supporting
    http://www.globalresearch.ca/new-evidence-links-cia-to-american-psychological-associations-war-on-terror-ethics/5408409
    https://www.humanrightsfirst.org/senate-report-cia-torture/james-mitchell-and-bruce-jessen https://www.nytimes.com/2020/01/20/us/politics/911-trial-psychologists.htmlhttp://www.apa.org/ethics/code/index.aspx?item=1

  9. Psycholog namawia chorego na chorobę nowotworową pacjenta podjęcie chemioterapii. Pacjent jest osoba samotną, pracuje jako freelancer w branży medialnej, w dobrej sytuacji finansowej. Proponuje klientowi, żeby dzwonił do niego w każdej porze, gdy będzie czuł potrzebę jakiejś pomocy. Jednocześnie zastanawia się, czy nie jest to forma uzależniania klienta od psychoterapeuty i nadmierna interwencja w jego życie. Obawia się też, czy go to nie będzie zajmować na tyle, że odbywać się to będzie kosztem pozostałych jego klientów.
  10. Psycholog dowiaduje się podczas którejś sesji, że jego klient bierze w nadmiarze leki uspokajające, na które recepty sobie "załatwia". Zastanawia się czy i komu powinien o tym powiedzieć.
  11. Nagle zmarł rodzic psychologa. Zastanawia się, czy powinien odwołać umówione na ten tydzień wizyty.
  12. Kobieta lat 46 przyszła do psychologa z powodu doświadczanych wątpliwości i silnych negatywnych emocji. Jest osoba samotną, prowadzi dość swobodne (jak mówi) życie towarzyskie. Przypadkowo zaszła w ciążę i odczuwa tego objawy. Jest na tyle pewna, że nie zrobiła testu ciążowego. Nie była u ginekologa. Nie chce ustalać, kto może być ojcem, bo był to ktoś przypadkowy. Przyszła, bo poroniła w domu. Zastanawia się, czy nie był to efekt jej negatywnego nastawienia do macierzyństwa. Zastanawia się też, czy nie była to ciąża rzekoma/urojona. Nie chce rozmawiać na jej temat z matką ani siostrą.