wtorek, 5 stycznia 2021

Dylemat własny: "Detektyw Holmes’’

Pracujesz w poradni Psychologiczno- Pedagogicznej. Twój kolega jest na kilkutygodniowym zwolnieniu lekarskim, więc zgodnie z decyzją dyrekcji, przejmujesz na ten okres jego klientkę- dziewięcioletnią dziewczynkę. Wiesz, że dziewczynka została skierowana do poradni na badania diagnostyczne w związku z jej trudnościami w opanowywaniu materiału szkolnego, niskimi umiejętnościami szkolnymi oraz niechęcią do nauki, a przed pierwszym spotkaniem z dziewczynką przeglądasz dokumentację prowadzoną przez swojego kolegę, aby się dobrze przygotować. Ze zdziwieniem stwierdzasz, że dokumentacja jest prowadzona w sposób niedbały, skrótowy, wykonane przez dziewczynkę testy są jedynie podliczone- brakuje informacji o wnioskach, brak interpretacji wyników dziewczynki na tle grupy odniesienia. Co więcej, stwierdzasz, że konieczne jest zastosowanie również innych narzędzi diagnostycznych, np. Neuropsychologiczną Diagnozę Dziecka (NDD), ponieważ niektóre testy, które wybrał Twój kolega nie są odpowiednie i wystarczające do oceny zgłaszanych przez nauczycieli trudności szkolnych dziewczynki. Z dokumentacji kolegi wynika, iż zajęcia terapeutyczne z dziewczynką opierają się na zmniejszaniu wpływów czynników, które jego zdaniem, leżą u podłoża problemów szkolnych dziewczynki tj. wysoki poziom lęku, niska samoocena oraz niskie umiejętności interpersonalne. Decydujesz się ponownie przeliczyć wyniki uzyskane przez dziewczynkę w WISC- R (Skala Inteligencji Wechslera dla Dzieci) i je zinterpretować; odkrywasz, że kolega popełnił kilka błędów, które zawyżyły wynik uzyskany przez dziewczynkę, ponieważ zinterpretowany przez Ciebie profil wyników wskazuje na nieharmonijny rozwój dziewczynki oraz poziom inteligencji niższy niż przecięty. Zastanawiasz się co należy zrobić podczas nieobecności kolegi, który obecnie jest na zwolnieniu lekarskim i istnieje ryzyko, że jego nieobecność może się przedłużyć.


Na czym polega dylemat?

Psycholog znalazł się w sytuacji, która może zagrażać dalszej współpracy z innym specjalistą w miejscu pracy, ponieważ dostrzegł błędy w postawionej przez niego diagnozie.Psycholog zastanawia się również co zrobić, by zadbać o dobro dziewczynki i o zachowanie standardów zawodowych, a jednocześnie, aby tedziałania przyniosły jak najmniej negatywnych konsekwencji dla kolegi.


Przypuszczalne rozwiązania, którymi zainteresowane są strony:

1. Kolega/ psycholog

Utrzymanie stanowiska pracy, nieujawnianie dyrekcji poradni popełnionego w diagnozie błędu, utrzymanie swojego dobrego imienia oraz niepodważanie kompetencji przez współpracowników.

2. Rodzice dziewczynki/ dziewczynka

Uzyskanie fachowej pomocy, wysokiej jakości usług, którpomogą ich dziecku poradzić sobie z trudnościami szkolnymi.

3. Psycholog

Rozmowa z kolegą o przyczynie popełnienia błędów podczas interpretacji wyników testów dziewczynki, dyskusja o swoich odmiennych spostrzeżeniach dot. przyczyn trudności szkolnych dziewczynki. Postawienie prawidłowej diagnozy dot. problemów szkolnych dziewczynki; zaplanowanie odpowiednich dalszych kroków oraz działań terapeutycznych, które będą skuteczne i poprawią funkcjonowanie dziewczynki.


Czyje i jakie dobro jest zagrożone:

1. Kolega/ psycholog

Podważenie kompetencji, utrata dobrego imienia, zaufania rodziców dziewczynki oraz innych klientów, ryzyko utraty stanowiska, nieprzychylne opinie współpracowników, pogorszenie relacji z innymi specjalistami pracującymi w poradni.

2. Rodzice dziewczynki/ dziewczynka

Nieprawidłowa diagnoza może mieć różne negatywne konsekwencje np. etykietowanie, pogłębienie dysfunkcji dziecka/ nasilenie występujących trudności poprzez niedostosowany/ nieadekwatny program terapeutyczny, stawianie przez otoczenie wygórowanych wymagań, które przekraczają możliwości poznawcze jednostki, brak udogodnień, które przysługują osobie z np. orzeczeniem o niepełnosprawności intelektualnejDziewczynka może odczuwać silny stres, czuć się gorszą od rówieśników, utracić pewność siebie, wiarę w swoje umiejętności, ponieważ nie zauważa żadnych postępów, mimo jej starań. Rodzice nie widząc spodziewanych wyników oddziaływań terapeutycznych, rozwoju dziecka, wierząc w trafność diagnozy i rzetelność prowadzonych działań, mogą wywierać presje na dziecku, aby pracowała jeszcze więcej lub zaniechać pracy z dysfunkcjami dziewczynki.

3. Psycholog

Występuje ryzyko pogorszenia relacji z kolegą, co może negatywnie wpływać, a nawet uniemożliwiać ich efektywną dalszą współpracę.


Przepisy prawne:

1. Kodeks Etyczny Polskiego Towarzystwa Psychologicznego

Artykuł 5. Dbałość o dobro odbiorcy

5.1. Nadrzędną wartością dla psychologa jest dobro odbiorcy w wymiarze indywidualnym i społecznym. Psycholog uznaje, że dobrem osoby może być zarówno jej indywidualny rozwój, jak i przynależność i udział w społeczeństwie, kulturze i tradycji. Psycholog stara się w każdej sytuacji chronić to dobro, tak unikając szkody (primum non nocere), jak i dbając o podniesienie jakości życia odbiorcy.

Artykuł 7. Odpowiedzialność

7.1. Psycholog jest świadomy szczególnej odpowiedzialności, wynikającej ze specyfiki wykonywanego zawodu. Jest to odpowiedzialność przede wszystkim wobec odbiorców, ale również wobec społeczeństwa i wobec środowiska zawodowego.

7.2. Psycholog uznaje, że jego działania wobec osoby mogą mieć wpływ na jej otoczenie; stara się przewidzieć zarówno krótko- jak i długofalowe skutki swoich działań i przyjmuje za nie odpowiedzialność. Psycholog dba o to, aby jego działania nie podważały zaufania społecznego do psychologii i psychologów. Jest świadomy wysokich wymagań społecznych dotyczących przedstawicieli zawodów zaufania publicznego.

7.4. Psycholog dba o dobre imię zawodu, jednak nie za cenę ukrywania błędów czy naruszeń standardów etycznych. Psychologreaguje na odstępstwa od zasad etyki zawodowej ze strony innych psychologów. Krytyczna ocena pracy i działalności innego psychologa nie powinna jednak mieć charakteru deprecjonującego osobę.

Artykuł 9. Solidarność zawodowa

9.2. Psychologowie starają się nawzajem wspierać, także w ramach zrzeszających ich stowarzyszeń. Psychologowie bardziej doświadczeni pomagają swoim mniej doświadczonym kolegom w rozwoju kompetencji zawodowych.

2. Deklaracja Zasad Etycznych Europejskiego Stowarzyszenia Psychoterapii (EAP)

Zasada 1. Odpowiedzialność

Podczas świadczenia usług, psychoterapeuci dbają o utrzymanie najwyższych standardów zawodowych. Przyjmują odpowiedzialność za konsekwencje swoich czynów i starają się na ile to możliwe zagwarantować, że ich pomoc jest wykorzystywana w odpowiedni sposób.

Zasada 6: Stosunki między profesjonalistami

Zasada 6.e: Kiedy psychoterapeuci dowiedzą się o naruszeniu zasad etycznych przez innego psychoterapeutę, w sytuacji, kiedy takie działanie wydaje się właściwe, usiłują rozwiązać ten problem w sposób nieoficjalny, poprzez zwrócenie uwagi danego psychoterapeuty na takie zachowanie. Jeśli jest to niewielkie uchybienie i/lub wydaje się być spowodowane brakiem delikatności, wiedzy lub doświadczenia psychoterapeuty, wymienione nieformalne rozwiązanie zwykle jest stosowne. Takie nieformalne działania w celu zmiany zachowania psychoterapeuty, wymagają delikatności i zachowania wszelkiej poufności. Jeśli dane uchybienie nie wydaje się być odpowiednie dla zastosowania środków nieformalnych lub jeśli ma poważniejszą naturę, psychoterapeuci przedstawiają je odpowiedniej instytucji, stowarzyszeniu lub komisji zajmującej się prowadzeniem spraw etycznych.

Możliwe rozwiązania dylematu:

1. Psycholog, podczas nieobecności kolegi, dokonuje ponownej diagnozy dziewczynki poszukując przyczyn występujących u niej trudności szkolnych. Gdy kolega, będący na zwolnieniu lekarskim, wróci do pracy psycholog porozmawia z nim o błędzie, który zauważył w postawionej przez niego diagnozie, przedstawi mu swoje odmienne spostrzeżenia, co może pomóc koledze np. dostrzeże on swój błąd, rozwieje jego wątpliwości. Co więcej, specjaliści mogą wspólnie omówić przypadek dziewczynki ustalając najskuteczniejszy kierunek dalszepracy z trudnościami klientki.

2. Psycholog poinformuje innych współpracowników o błędach, które znalazł w diagnozie dziewczynki, po to by skonsultować z nimi diagnozę klientkiw trosce o jakość świadczonych usług i dobro klienta. Specjaliści zastanowią się również czy poczekać na powrót kolegi i uzyskać od niego wyjaśnienia czy należy poinformować dyrekcję poradni o zaistniałej sytuacji, ponieważ istnieje realne ryzyko, iż nieobecność kolegi w pracy ze względów zdrowotnych może się wydłużyć.

3. Psycholog o zaistniałej sytuacji, rozpoznanych błędach w pracy kolegi, informuje dyrekcję poradni, oddając instytucji zatrudniającej mężczyznę odpowiedzialność za podjęcie stosownych decyzjdot. wystąpienia błędów, które doprowadziły do postawienia przez mężczyznę błędnej diagnozy, mając na względzie jakość usług, dobro klientów i ich zaufanie do specjalistów pracujących w poradni. Decyzje dyrekcji mogą dot. konieczności ponownego zdiagnozowania dziewczynki, a także rozważenia zasadności skontrolowania pracy mężczyzny z innymi klientami poradni przez obiektywnego specjalistę i wyciągnięcia ew. konsekwencji np. zgłoszenie tego faktu odpowiednim instytucjom/komisjom, gdyby mężczyzna popełnił szereg rażących błędów.

Możliwe konsekwencje powyższych rozwiązań:

Ad.1. Podjęcie próby rozwiązania nieprawidłowości w diagnozie dziewczynki w sposób nieoficjalny tj. dyskretna rozmowa z mężczyzną by poznać przyczynę tego błędu umożliwi odpowiednie zareagowanie w odpowiedzi na ujawnione przez kolegę trudności, np. psycholog może udzielić koledze pomocy: polecić literaturę specjalistyczną odpowiednią dla przypadku dziewczynki, służyć konsultacją oraz możliwością przedyskutowania z nim swoich wątpliwości. Mężczyzna utrzyma swoje dobre imię, ponieważ w tym rozwiązaniu nie są deprecjonowane jego kompetencje. Atmosfera pomiędzy współpracownikami poradni będzie sprzyjająca, pełna zaufania, dająca poczucie jedności, solidarności, przynależności do grupy oraz poczucia współpracy w działaniach mających na celu dobro jednostek- klientów poradni. Jednak istnieje ryzyko, że mężczyzna podczas podjęcia próby rozmowy, poczuje się zaatakowany, urażony, a zwrócenie uwagi na popełniony przez siebie błąd odbierze jako wyraz krytyki i podważania jego kompetencji, więc może nie chcieć ,,tłumaczyć się’’ z podjętych przez siebie działań innym współpracownikom. Kolejną korzyścią płynąca z tego rozwiązania jest możliwość dopasowania skutecznych oddziaływań terapeutycznych dla dziewczynki po konsultacji/ dyskusji z innym specjalistą i/ lub ponownej diagnozie dziewczynki z zastosowaniem innych narzędzi diagnostycznych.

Ad. 2. Rozwiązanie może deprecjonować kompetencje mężczyzny, będącego na zwolnieniu lekarskim, co więcej jest on nieobecny w pracy, zatem nie może wyjaśnić przyczyn popełnionego przez siebie błędu. Gdy wróci do pracy po dłuższej nieobecności inni współpracownicy mogą uważać go za osobę niekompetentną, nierzetelną, niezaangażowaną w wykonywaną przez siebie pracę, która działa na szkodę klientów, innych specjalistów oraz poradni. Gdyby po powrocie do pracy nikt nie porozmawiał z mężczyzną o odkryciach jednego ze współpracowników, a docierałyby do niego jedynie plotki/ pogłoski, mężczyzna mógłby poczuć się zdradzony, oszukany, wykluczony, nie mający prawa do popełniania błędów. Ponadto, atmosfera w poradni mogłaby stać się bardzo napięta, co mogłoby uniemożliwić mężczyźnie dalsze rzetelne, dokładne, prawidłowe wykonywanie swoich obowiązków zawodowych, co również działa ze szkodą dla klientów.

Ad. 3. W tym rozwiązaniu psycholog kierując się dobrem jednostek, klientów, ale też dobrem grupy tzn. innych specjalistów pracujących w tej poradni, ale i nie tylko, oddaje całą odpowiedzialność za dalsze działania i możliwe negatywne konsekwencje dyrekcji poradni. Konsekwencji tego rozwiązania może być wiele; dyrekcja może pociągnąć mężczyznę do odpowiedzialności za popełnione błędymężczyzna może stracić pracę, klienci poradni mogą stracić zaufanie do tego specjalisty, jak i poradni, a także może wystąpić konieczność ponownej diagnozy klientów mężczyzny narażając ich na powtórny stres. Rodzice dziewczynki, gdyby dowiedzieli się, diagnoza postawiona ich dziecku jest błędna, a oni poświęcili czas na nieskuteczne działania terapeutyczne, mogliby stracić zaufanie do wszelkiego rodzaju poradni oraz zakończyć terapię dziecka, co miałoby wpływ na utrzymanie/ pogłębianie deficytów rozwojowych tej jednostki. Mężczyzna mógłby również poczuć się zdradzony przez grupę specjalistów, którzy nie chcieli najpierw przedyskutować tej sprawy z nim.


Mam nadzieję, że wszystkie okoliczności jasno przedstawiłam. Trudno mi powiedzieć, jaką decyzję bym podjęła. Mam nadzieję, że dyskutanci podzielą się swoimi opiniami w nawiązaniu do przedstawionego przeze mnie dylematu.

Zapraszam do dyskusji!

Natalia Madziarz

środa, 30 grudnia 2020

Dylemat własny: "Psycholog w przedszkolu"

Jesteś zatrudniony na część etatu jako psycholog w prywatnym przedszkolu, na podstawie umowy na okres próbny. Jest to Twoja pierwsza praca po studiach, długo się o nią starałeś. Do przedszkola zostaje zapisane nowe dziecko. Po miesiącu dyrektor stwierdza, iż chłopca należy wypisać z przedszkola. Powołuje się na statut przedszkola, który jasno głosi, iż dziecko może zostać wypisane z placówki, jeśli zachowuje się agresywnie i/lub stwarza problemy wychowawcze. Prosi Cię o sporządzenie opinii psychologicznej tak, aby wynikało z niej, iż dziecko faktycznie stwarza problemy wychowawcze, a także ma problem z nadpobudliwością ruchową, dlatego powinno zostać umieszczone w przedszkolu z oddziałami integracyjnymi.
Wiesz, że to nieprawda, ponieważ dziecko
nie przejawia symptomów nadpobudliwości, chłopiec bardzo szybko zaaklimatyzował się w grupie rówieśniczej i chętnie bierze udział w organizowanych zajęciach.
Zauważasz jednak, że dyrektor odnosi się wobec niego w bardzo nieprzyjemny sposób – wyśmiewa każdą pomyłkę chłopca, ignoruje, gdy ten się zgłasza, a także sadza na krześle w kącie za każdym razem, gdy bawi się trochę głośniej lub nie reaguje od razu na polecenie dyrektora.
Przypadkiem podsłuchujesz rozmowę, z której wynika, iż nowe dziecko jest synem dawnego znajomego dyrektora, z którym ten ma konflikt od kilku lat. 
Podejmujesz rozmowę z dyrektorem, próbując przekonać go do zmiany decyzji i nie wypisywania chłopca z placówki. Argumentujesz, iż nie zauważasz u chłopca żadnych niepokojących objawów. Dyrektor urywa rozmowę, twierdząc, że jest to polecenie służbowe, które powinieneś wykonać, jeśli chcesz otrzymać umowę o pracę na czas nieokreślony i zachować posadę. Zastanawiasz się, co zrobić w tej sytuacji.
 

Czyje dobra są zagrożone w tej sytuacji?  

- psychologa – możliwość utraty pracy i wiarygodności, zwątpienie w swoją uczciwość i profesjonalizm; 

- przedszkolaka – naznaczenie nieprawdziwą opinią, nieprzyjemności ze strony dyrektora placówki, uszczerbek na zdrowiu psychicznym wskutek mobbingu; 

- rodziców dziecka – troska o zdrowie psychiczne dziecka, utrata zaufania do placówki, zwątpienie w słuszność swojej decyzji o wybraniu odpowiedniego przedszkola.

 
Na czym polega dylemat?   

Główny dylemat polega na zdecydowaniu, czy wydać fałszywą opinię na polecenie pracodawcy czy sprzeciwić się dyrektorowi.  

 

Przypuszczalne rozwiązania, którymi zainteresowane są strony:   

Psycholog – ponowna rozmowa z dyrektorem i nakłonienie go do odejścia od decyzji wydania fałszywej opinii i wypisania dziecka z przedszkola, zmiana nastawienia dyrektora wobec dziecka, zachowanie posady;  

- Przedszkolak –pozostanie w przedszkolu, zmiana nastawienia dyrektora, zakończenie nękania ze strony właściciela placówki;  

- Rodzice dziecka – niewydanie opinii, niepoddanie dziecka badaniu psychologicznemu, koniec mobbingu w przedszkolu, dobre relacje z kadrą placówki; 

- Dyrektor – wypisanie dziecka z przedszkola.  

 

Możliwe działania: 

1) psycholog odmawia wykonania polecenia, uważa, iż nie ma podstaw do przeprowadzenia badania psychologicznego i sporządzania opinii, a co za tym idzie, do dodatkowego stresowania dziecka; 

 

2) psycholog zgadza się wykonać polecenie, napotyka jednak na opór rodziców dziecka, którzy nie wyrażają zgody na badanie; 

 

3) psycholog zgadza się wykonać polecenie i, za zgodą rodziców, poddaje dziecko badaniu psychologicznemu w celu sporządzenia opinii na temat jego funkcjonowania.  

 

Możliwe konsekwencje wymienionych działań: 

ad. 1 psycholog traci posadę, nie ma dalej wpływu na działania dyrektora wobec ucznia. 

ad. 2 psycholog zachowuje posadę, uczeń zostaje w placówce, a dyrektor, nie mogąc poradzić sobie z niepowodzeniem, nasila swoją agresję skierowaną w stronę chłopca. W konsekwencji, rodzice wypisują chłopca z przedszkola, by uchronić go przed działaniami dyrektora. 

ad. 3 przeprowadzone badanie nie stwierdza u chłopca żadnych nieprawidłowości rozwojowych, rodzice zostają spokojni o stan zdrowia swojego dziecka. Dyrektor, niezadowolony z brzmienia opinii, nie przedłuża psychologowi umowy o pracę, Widząc, że jego próby wypisania ucznia z placówki nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, decyduje się na zmianę wychowawcy grupy, do której uczęszcza chłopiec, a sam obejmuje wychowawstwo innej grupy, by zminimalizować częstotliwość kontaktów z wspomnianym uczniem. 

 

Kontekst prawny sytuacji: 

Art. 100  § 1 Kodeksu pracy: Pracownik jest obowiązany wykonywać pracę sumiennie i starannie oraz stosować się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy, jeżeli nie są one sprzeczne z przepisami prawa lub umową o pracę.  

 

Kontekst etyczny sytuacji (na podstawie Kodeksu Etycznego Psychologa Polskiego Towarzystwa Psychologicznego): 

- art. 7.3 

Psycholog w sposób odpowiedzialny dokonuje oceny ewentualnych zysków i strat w postępowaniu zawodowym. Psycholog nie podejmuje się działań, w których istnieje ryzyko narażenia odbiorców na szkodę, w tym ryzyko nadmiernego przeciążenia psychicznego i fizycznego. Dotyczy to również działań psychologa wobec innych istot żywych. 

 

- art. 8.2 

Psycholog w swoich działaniach zawodowych zachowuje bezstronność i obiektywność. Jest uważny na sytuację konfliktu ról i konfliktu interesów. Zgodnie z prawdą przedstawia możliwości i ograniczenia psychologii oraz swoje własne wykształcenie, doświadczenie i kompetencje zawodowe.

 

- art. 15 

Psycholog ma prawo do odmowy wykonania czynności zawodowych, w szczególności jeśli uzna, że okoliczności zewnętrzne lub wewnętrzne znacznie utrudniają lub uniemożliwiają ich rzetelne wykonanie. 

 

 

Co powinien zrobić psycholog, by zachować się etycznie?

Czekam na głosy w dyskusji!

 

Klaudia Urbaniak

środa, 25 listopada 2020

Dylemat własny: "Wścibska baba"

Jesteś psychologiem w szkole od niedawna, pracę dostałeś/ dostałaś zaraz po studiach. Jesteś dzieckiem byłej dyrektorki tej szkoły, ty wiesz, że ona nie miała żadnego wpływu na wynik rekrutacji na to stanowisko, jednak krążą plotki, że to dzięki niej dostałaś/ dostałeś tę pracę. Próbując poznać szkołę oraz nauczycieli napotykasz ciągle na opór. Pewnego dnia w pokoju nauczycielskim słyszysz przypadkowo, jak inna nauczycielka - wychowawczyni 5B opowiada, że ma problem ze swoją uczennicą, która poskarżyła się jej, że podczas przerwy na boisku szkolnym uderzył ją w twarz Mateusz - kolega z klasy. Dziewczynka opowiadała, że przez przypadek przeszkodziła chłopakom w grze w piłkę nożną na boisku. Nauczycielka opowiada koleżance, że nie widziała tego wydarzenia, była w toalecie, a dzieci pilnował inny nauczyciel, więc nie wie, czy wierzyć dziewczynce, która kilkakrotnie już wyolbrzymiała różne sytuacje. Wychowawczyni nie wie co ma zrobić, jakie wyciągnąć konsekwencje, czy w ogóle je wyciągać? Dziewczynka nie ma dobrych relacji z rówieśnikami w klasie, ona sama ciągle zgłasza, że ktoś jej dokucza, często jest wplątana w kłótnie z koleżankami i kolegami z klasy. Dziewczynka prosi nauczycielkę, żeby nikomu nic nie mówić, ale boi się Mateusza i boi się, że jeszcze kiedyś coś jej zrobi. 

Mateusz to syn przewodniczącej rady rodziców, która dużo robi dla szkoły. Koleżanka radzi, żeby nic z tym nie robiła, dziewczynka jakoś sobie poradzi sama. Wychowawczyni przytakuję koleżance, że właściwie to chyba ma rację, że zostawi tę sprawę.  

 

Czyje i jakie dobra/ wartości są zagrożone: 

  • Zagrożone jest tu poczucie własnej wartości tego konkretnego psychologa szkolnego. Niewykonanie interwencji psychologicznej może spowodować, że psycholog nie będzie czuł się dobrze sam ze sobą, w kontekście swoich zasad moralnych. 
  • Uczennicy – jej zdrowie psychiczne (może ono ulec pogorszeniu na skutek aktu agresji, dziewczynka może poczuć się bezsilna, gdyż nikt nie zareagował na jej skargę,), samopoczucie, godność, poczucie bezpieczeństwa, zaufanie do nauczycieli, specjalistów i osób dorosłych, bezpieczeństwo w miejscu edukacji. 
  • Zagrożone jest poczucie bezpieczeństwa uczniów, gdyż nauczyciele nie zauważają niepokojących sytuacji w swojej szkole, nie reagują na akty przemocy wśród jej uczniów, takie sytuację mogą doprowadzić, do odczucia dyskomfortu i lęku w szkole podczas przerw czy zajęć u uczniów. 

Na czym polega dylemat? 

Należy się zastanowić, co psycholog szkolny może zrobić z informacjami, które uzyskał nie bezpośrednio, tylko podsłuchując rozmowę koleżanek z pracy. Czy psycholog może na tej podstawie podjąć się interwencji psychologicznej? Czy psycholog jest bezwzględnie zobowiązany do zachowania tajemnicy, jeżeli dowiedział się tego przypadkowo? Zakładając hipotetycznie wersję, że dziewczynka opowiedziała nauczycielce prawdę, czy psycholog szkolny powinien interweniować sam, czy we współpracy z wychowawcą, aby ochronić tę uczennicę, ale też inne dzieci i pomóc radzić sobie z agresją u chłopca? 

 

Przypuszczalne rozwiązania, którymi zainteresowane są strony: 

  • Psycholog – uzyskanie jak największej ilości informacji o zaistniałej sytuacji, chce pomóc dziewczynce; ważne jest dla niej/ niego zapobiegać przemocy w szkole. 
  • Uczennica - zapewnienie jej bezpieczeństwa w szkole, które jest zagrożone przez kolegę, którego się boi, który już ją skrzywdził. 
  • Wychowawczyni - poczekanie aż dzieci same rozwiążą konflikt między sobą; nie podjęcie żadnej interwencji. 

Kodeksowy kontekst problemu 

 Kodeks etyczny psychologa Polskiego Towarzystwa Psychologicznego  

Artykuł 4. Poszanowanie praw i godności ludzkiej 

4.1. Psycholog działa z poszanowaniem praw człowieka i godności ludzkiej, doceniając wyjątkowość i unikalną wartość każdej osoby. Respektuje prawo odbiorcy do autonomii i podmiotowości, do poszanowania intymności i do zachowania prywatności. 

Artykuł 5 Dbałość o dobro odbiorcy 

5.3. Psycholog czuje się zobowiązany do dbałości przede wszystkim o dobro osoby lub osób, będących bezpośrednim odbiorcą jego działań zawodowych. To zobowiązanie utrzymuje się również wówczas, kiedy zleceniodawcą jest inna osoba bądź instytucja lub gdy w grę wchodzi interes społeczeństwa jako całości. Obowiązuje ono również w działaniach wobec osób o ograniczonych możliwościach podejmowania autonomicznych decyzji.  

Jednakże psychologa szkolnego obowiązuje także kodeks nauczyciela (formalnie jest on zatrudniony jako nauczyciel). 1 punkt kodeksu etycznego nauczyciela mówi o tym, że powinien on dochować wszelkich starań by prawa dziecka były chronione w jego miejscu pracy.  


Kontekst sytuacyjny   

Należy wziąć pod uwagę różne okoliczności: 

  • możliwość kłamstwa lub konfabulacji dziewczynki (faktycznie nie doszło do tego czynu), 
  • możliwą incydentalność zdarzenia (duża szansa, że było to zdarzenie jednorazowe, pod wpływem np. silnej emocji), 
  • wiedzę z zakresu psychologii rozwoju człowieka oraz psychologii społecznej – delikatność sprawy i jej rozprzestrzenienie się w społeczności szkolnej może zaprowadzić nieodwracalne zmiany w postrzeganiu dziewczynki przez inne dzieci oraz w samej uczennicy, czy w spostrzeganiu chłopca, który jest „posądzony” o agresywny czyn.  

Potencjalne rozwiązania problemu 

  • Psycholog może udać, że tego nie słyszała, nie przejąć się sytuacją i wrócić do innych spraw, którymi się zajmuję. 
  • Psycholog może nie mówić nauczycielkom, że słyszała ich rozmowę i odnaleźć sama dziewczynkę. Spróbować z nią porozmawiać i dowiedzieć się, jak wyglądała sytuacja. 
  • Psycholog może poprosić tylko wychowawczynię tych dzieci o rozmowę. Następnie razem z nią zadecydować jakie rozwiązanie będzie najlepsze dla wszystkich stron.  

Potencjalne konsekwencje 

  • Odejście z miejsca zdarzenia i niepodjęcie interwencji może spowodować, że dziewczynka będzie bita jeszcze wielokrotnie przez tego chłopca lub innych rówieśników, nie zostanie udzielona jej opieka psychologiczna lub że chłopiec skrzywdzi jeszcze inne osoby, a w szkole będzie przyzwolenie na agresję. 
  • Gdy psycholog spróbuję interweniować samodzielnie, bez konsultacji z wychowawczynią, może spowodować, że dziecko wystraszy się, gdy ten będzie chciał z nim porozmawiać i tym bardziej nie będzie chciało ujawnić żadnych szczegółów, bo będzie czuło, że nie została dochowana dyskrecja. Dziecko straci zaufanie do swojej wychowawczyni.   
  • Nauczycielki, gdy się dowiedzą o próbie kontaktu psychologa z dzieckiem, mogą przejawiać do psychologa wrogość i brak zaufania, ponieważ wtrąca się nie proszona o pomoc w ich sprawy. 
  • Rozmową psycholog z wychowawczynią 5B, powoduję, że nauczycielka wszystkiego się wypiera, mówi, że żaden taki incydent nie miał miejsca i nie rozumie o co chodzi psycholog, nie chce jej pomocy.  

Mam nadzieję, że grono dyskutantów podzieli się swoimi odczuciami i opiniami w nawiązaniu do przedstawionego przeze mnie dylematu.  

 

Zapraszam do dyskusji! 

Alicja Pastwa  

poniedziałek, 16 listopada 2020

Dylemat własny „Uwaga piesi!”

  Jesteś psychoterapeutą z piętnastoletnim doświadczeniem. Od ośmiu lat przyjmujesz pacjentów w prywatnym gabinecie, do którego pół roku temu zgłosił się 36- letnim mężczyzna. Pan Miłosz postanowił podjąć się terapii, ponieważ nie może pogodzić się ze stratą ukochanej żony i niepełnosprawnością swojej jedenastoletniej córki. W listopadowy wieczór 2019 roku żona i córka Pana Miłosza wracając po zajęciach baletowych do domu zostały potrącone na przejściu dla pieszych przez samochód jadący z nadmierną prędkością. Sprawca wypadku uciekł z miejsca zdarzenia, a policja do tej pory nie ustaliła jego tożsamości. Żona Pana Miłosza zginęła na miejscu, córka w stanie krytycznym, z licznymi złamaniami rąk i nóg, trafiła do szpitala. Okazało się, że nigdy nie odzyska pełnej sprawności i nie spełni swoich marzeń o byciu baletnicą. W pacjencie narasta poczucie krzywdy i żal, nie potrafi zrozumieć czemu to właśnie on i jego bliscy muszą zmierzyć się z taką tragedią. Utrzymanie rodziny, spłacanie kredytu i opłacanie codziennej rehabilitacji i leków dla córki składa się na kwotę, która zdecydowanie przewyższa zarobki Pana Miłosza, co jak sam mówi- bardzo go frustruje. Poza tym boi się, że z biegiem czasu niepełnosprawność jego córki będzie się pogłębiać, a jemu zabraknie sił, aby nadal się nią opiekować. Często zadaje sobie pytania „Co dalej? Co będzie, kiedy mnie zabraknie?”, które potęgują jego poczucie bezsilności. Życiowa tragedia, która dotknęła pacjenta wzbudziła w nim permanentne poczucie napięcia i utrzymujące się złe samopoczucie. Pacjentowi towarzyszą także uporczywe wspomnienia i nawracające przeraźliwe sny, w których prowadząc samochód, mimo prób, nie może zahamować i z impetem uderza w swoją rodzinę. 

Pewnego razu mimo umówionej wizyty pacjent nie przychodzi. Próbujesz się do niego dodzwonić, ale jego telefon milczy. Po kilku tygodniach udaje Ci się nawiązać z nim kontakt, pacjent wraca na terapię i wyznaje Ci, że w ostatnim czasie „stało się coś strasznego”. Dowiadujesz się, że gdy wracał pewnego wieczora do domu po dwunastogodzinnej zmianie w pracy potrącił pieszego idącego poboczem drogi. Pacjent przyznaje, że go nie zauważył i uciekł z miejsca wypadku, bo uważał, że w sumie nic mu się nie stało. Mówi, że był trzeźwy i wcale nie jechał szybko. Dzień później w mediach społecznościowych trafił na apel kobiety z małym dzieckiem na rękach, która błagała o pomoc w znalezieniu sprawcy, który ostatniej nocy śmiertelnie potrącił jej męża. Pan Miłosz do tej pory nie zgłosił się na policję, ponieważ boi się, że trafi do więzienia, a to przesądzi o przyszłości jego córki. Ma nadzieję, że na miejscu wypadku nie było monitoringu. Niedawno sprzedał samochód, którym wówczas jechał.  

Zastanawiasz się, co z robić z taką informacją. 

Na czym polega dylemat? 

Psychoterapeuta został postawiony przed trudnym wyborem utrzymania tajemnicy zawodowej lub powiadomienia odpowiednich służb o popełnieniu przez pacjenta przestępstwa. Podjęcie decyzji może utrudniać świadomość sytuacji życiowej, w jakiej znalazł się pacjent. Psychoterapeuta wie, że powiadomienie policji wiąże się z ryzykiem utraty przez pacjenta prawa do opieki nad niepełnosprawną córką.  

Przypuszczalne rozwiązania, którymi zainteresowane są strony: 

  1. Pacjent – kontynuowanie terapii w nadziei, że pomoże mu pokonać problemy, z jakimi się zmaga, w trosce o przyszłość niepełnosprawnej córki nie chce, aby terapeuta złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa; 
  2. Córka pacjenta – jej zdrowie i przyszłość zależą od opieki ojca i nakładu finansowego, jaki przeznacza na jej rehabilitację i leczenie, chce, aby ojciec opiekował się nią tak, jak do tej pory; 
  3. Rodzina poszkodowanego – znalezienie sprawcy wypadku i doprowadzenie do jego ukarania; 
  4. Terapeuta – kontynuowanie terapii i pomoc pacjentowi w pokonaniu problemów, z jakimi przyszło mu się zmierzyć. 

Czyje i jakie dobro jest zagrożone:  

  1. Córki pacjenta- gdy sąd wyda wyrok skazujący może stracić ojca na dłuższy czas, najprawdopodobniej trafi do placówki opiekuńczo- wychowawczej, znacznie pogorszy się jej jakość życia, a jej przyszłość stanie pod znakiem zapytania, w krótkim okresie czasu po raz kolejny będzie musiała zmierzyć się ze stratą; 
  2. Pacjent – może stracić prawo do opieki nad córką, jego stan psychiczny może ulec znacznemu pogorszeniu, istnieje prawdopodobieństwo, że pacjent może pójść do więzienia, co uniemożliwi mu spłacanie kredytu i finansowanie rehabilitacji córki (rodzina może popaść w biedę), pogorszy się także wizerunek rodziny w oczach społeczności lokalnej- mogą zostać odtrąceni lub potępieni przez najbliższe otoczenie; 
  3. Rodzina poszkodowanego – możliwe, że sprawca wypadku nigdy nie zostanie zatrzymany i ukarany; 
  4. Terapeuta - złamanie tajemnicy zawodowej może spowodować utratę zaufania pacjentki, natomiast niezłożenie zawiadomienia o popełnieniu przez pacjenta przestępstwa- pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej. 

 

Kontekst sytuacyjny i społeczno-kulturowy

Podczas terapii pacjent przyznaje się do popełnienia przestępstwa. Prowadząc samochód, w chwili nieuwagi, potrącił idącego poboczem mężczyznę i uciekł z miejsca wypadku. Liczy na to, że policja nie ustali jego tożsamości. Poszkodowany mężczyzna zmarł, pozostawiając żonę i małe dziecko. Pacjent w obawie przed pójściem do więzienia i prawdopodobną utratą praw do opieki nad niepełnosprawną córką postanowił nie przyznać się do winy, choć wie, że taki czyn jest społecznie potępiany. Zgłoszenie przestępstwa odpowiednim organom mogłoby dotkliwie zmienić sytuację społeczno- ekonomiczną jego rodziny i wpłynąć na stan psychiczny pacjenta. Z drugiej strony istnieje szansa, że przyznanie się do winy i dobrowolne poddanie się karze mogłoby wpłynąć na surowość wyroku sądu. 

Procedury rozwiązania problemu/przepisy prawne:  

 

1.       Kodeks Karny 

Zgodnie z art. 162 § 1 k.k., Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. 

- Zgodnie z art. 157 § 2 k.k., Jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. 

- Zgodnie z art. 240 § 1 k.k., Kto, mając wiarygodną wiadomość o karalnym przygotowaniu albo usiłowaniu lub dokonaniu czynu zabronionego określonego w art. (…) 156 spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, nie zawiadamia niezwłocznie organu powołanego do ścigania przestępstw, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. 

2.       Ustawa z dnia 8 czerwca 2001 r. o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów (w wersji z 2001 roku- nie obowiązuje, na początku czerwca 2020 nastąpiło udostępnienie opinii publicznej Raportu z badania przekonań środowiska psychologów na temat nowej ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów.) 

Art. 14. 1. Psycholog ma obowiązek zachowania w tajemnicy informacji związanych z klientem, uzyskanych w związku z wykonywaniem zawodu.  

3.       Deklaracja Zasad Etycznych Europejskiego Stowarzyszenia Psychoterapii (EAP) 

Zasada 4: Dyskrecja 

Psychoterapeuci zobowiązani są w pierwszym rzędzie szanować poufność informacji, otrzymanych od klientów w trakcie pracy psychoterapeutycznej. Ujawniają takie informacje wyłącznie za zgodą danej osoby (lub jej upoważnionego reprezentanta), poza takimi niezwykłymi sytuacjami, w których nieujawnienie informacji wiązałoby się z wyraźnym niebezpieczeństwem dla tej osoby lub dla innych. Zgodę na ujawnienie informacji w normalnym trybie osoba zainteresowana udzielałaby na piśmie.     

Komentarz: Przepisy prawne Kodeksu Karnego mówiące o obowiązku zawiadomienia odpowiednich organów o zamiarze lub popełnieniu przez kogoś przestępstwa wydają się kolidować z obowiązkiem zachowania tajemnicy zawodowej przez psychoterapeutę. Jaką decyzję podjąć, jeżeli obowiązki, które na nas ciążą wzajemnie się wykluczają? 

Możliwe rozwiązania dylematu i konsekwencje każdego z rozwiązań: 

  1. Nie podejmujesz żadnych działań. Pacjent kontynuuje terapię, a Ty liczysz na to, że pod jej wpływem udaje mu się polepszyć jakości swojego dotychczasowego życia i zmniejszyć poziom napięcia. W toku terapii pogodził się z sytuacją i postanowił „zacząć życie na nowo”.  
  2. Nie podejmujesz żadnych działań. Pacjent nie przyznaje się do winy, kontynuuje terapię, ale nie przyniesie ona żadnych efektów. 
  3. Nie podejmujesz żadnych działań, ale w rozmowie starasz się przekonać pacjenta, żeby sam zgłosił się na policję. Wyjaśniasz mu, że jeśli tego nie zrobi to może być mu ciężko, a poza tym stawia Cię w trudnej sytuacji. 

Trudno mi powiedzieć, jaką decyzję bym podjęła. Mam nadzieję, że grono dyskutantów podzieli się swoimi odczuciami i opiniami w nawiązaniu do przedstawionego przeze mnie dylematu. 

Zapraszam do dyskusji! 

Aleksandra Sobczak 

poniedziałek, 9 listopada 2020

Dylemat własny „Motorniczy Roku”

Jesteś psychoterapeutą z dwuletnim stażem pracy. Od roku pracujesz w Poradni Zdrowia Psychicznego, do której pięć miesięcy temu zgłosiła się 45-letnia kobieta. Pani Monika została umówiona do Ciebie na pierwszą wizytę, ponieważ był to jedyny wolny termin wizyty na NFZ w dogodnej dla niej godzinie. Powodem jej zgłoszenia się na terapię okazały się przedłużone okresy przygnębienia, spadek motywacji do pracy i problemy w relacjach z osobami bliskimi. Pacjentka pracuje w supermarkecie „B”, a wieczorami lub do południa, zależnie od zmiany, dorabia jako pomoc domowa u znajomej, dobrze sytuowanej rodziny prawników. Syn Pani Moniki w tym roku zdał maturę i podjął studia zaoczne. Na opłacenie czesnego i drobne wydatki zarabia jako dostawca pizzy. Mąż Pani Moniki jest tramwajarzem z wieloletnim doświadczeniem, a praca jest jego pasją. Pani Monika jest z niego dumna, ponieważ zdobył on tytuł „Motorniczego Roku” i jak sama mówi „ludzie na mieście dobrze o nim mówią”. W toku terapii pacjentka bardzo skupia się na rodzinie, wielokrotnie powtarza, że są oni dla niej ważni i bardzo ich kocha, ale niektóre zachowania i słowa syna ranią ją. Ostatnio usłyszała od niego, że jest beznadziejna i że przez nią muszą żyć w biedzie. Pani Monika choć wie, że syn nie powinien tak mówić, czuje się winna i bezwartościowa. Poza tym razem z mężem spłacają kredyt we frankach, który wzięli na kupno mieszkania. Raty, opłaty i bieżące wydatki na życie zdecydowanie przekraczają budżet, którym co miesiąc dysponuje rodzina. Domownicy wiedzą, że od pewnego czasu Pani Monika uczęszcza na terapię, ale podchodzą do tego pomysłu sceptycznie i bez entuzjazmu.  
Pewnego razu mimo umówionej wizyty pacjentka nie przychodzi. Próbujesz się do niej dodzwonić, ale jej telefon milczy. Po kilku dniach udaje Ci się nawiązać z nią kontakt i ustalić kolejny termin Waszego spotkania. Na początku wizyty zapytana o powód nieobecności tłumaczy się problemami rodzinnymi, próbuje możliwie jak najszybciej zakończyć temat, ale w toku rozmowy okazuje się, że gdy któregoś dnia wróciła późnym wieczorem do domu jej mąż „znowu wpadł w szał”. Rozbił butelkę z piwem o ścianę, przewrócił regał z pamiątkami rodzinnymi i wdał się w bójkę z synem, który stanął w obronie matki. Obawiając się o życie i zdrowie swojej pacjentki dopytujesz się, czy czuje się zagrożona i co to znaczy, że „znowu wpadł w szał”. Pacjentka bez zawahania odpowiada, że nie czuje się zagrożona, bo mąż w chwilach stresu wyżywa się tylko na przedmiotach, ale boi się o syna, bo taka bójka miała miejsce pierwszy raz.  Do tej pory awantury zdarzały się tylko wtedy, kiedy mąż zbyt dużo wypił i przegrał większą sumę pieniędzy grając ze znajomym prawnikiem w pokera. Pacjentka wie o skłonnościach męża do gier hazardowych, ale daje mu na nie ciche przyzwolenie licząc na to, że za którymś razem uda się wygrać i dużą sumą szybkiej gotówki spłacić ciągle rosnący dług. 
Zastanawiasz się, co powinieneś zrobić z taką informacją. 
  •   Na czym polega dylemat? 

    Należy się zastanowić, co psychoterapeuta może zrobić z informacjami uzyskami od swojego pacjenta na temat osoby trzeciej. Czy może je ujawnić, jeżeli uzna, że zachowanie tej osoby zagraża zdrowiu i życiu innych ludzi, w tym jego pacjentki? Czy psychoterapeuta jest bezwzględnie zobowiązany do zachowania tajemnicy, jeżeli dowiedział się tego przypadkowo, w toku terapii innej osoby? Jak daleko sięgają granice tajemnicy zawodowej? Warto zadać sobie pytanie, czy w związku z tym można uznać za powinnościowe doprowadzenie do spotkania z mężem pacjentki lub celowe, intencjonalne pogłębianie wiedzy i poszukiwanie informacji na jego temat. Czy zasadne byłoby stwierdzenie, że terapeuta ma przesłanki, aby uznać informacje za wiarygodne, a zagrożenie za poważne? Zakładając hipotetycznie wersję, że pacjentka mówi prawdę, czy terapeuta powinien interweniować, aby ochronić pacjentkę przed kolejnym napadem agresji jej męża. 

  • Przypuszczalne rozwiązania, którymi zainteresowane są strony: 
  1. Pacjentka – kontynuowanie terapii w odniesieniu do obszarów, które na początku określiła jako problematyczne; w perspektywie długofalowej odczucie pozytywnych skutków terapii; 
  2. Rodzina pacjentki – utrzymanie status quo; jest tak jak jest, może będzie lepiej, oby nie było gorzej; 
  3. Terapeuta – kontynuowanie terapii i pomoc pacjentce w pokonaniu problemów, wyjaśnienie sytuacji rodzinnej w celu zapobiegania wystąpienia kolejnego „agresywnego incydentu”.
  • Interesy stron zagrożone rozwiązaniem: 
  1. Pacjentka – w przypadku zgłoszenia przemocy domowej odpowiednim służbą zmienią się relacje rodzinne, a integralność związku małżeńskiego zostanie w zachwiana. Zmieni się postrzeganie rodziny pacjentki przez społeczność lokalną. Prawdopodobne jest też pogorszenie się stanu psychicznego pacjentki spowodowane kryzysem, w jakim znajdzie się jej rodzina; 
  2. Mąż pacjentki – straci wizerunek człowieka, o którym „ludzie na mieście dobrze o nim mówią” - stanie się oprawcą, zmianie ulegną także relacje rodzinne; 
  3. Syn pacjentki – w przypadku zgłoszenia przemocy domowej odpowiednim służbą zmienią się relacje rodzinne. W społeczności lokalnej będą traktowani (razem z matką) jako ofiary przemocy domowej. 
  4. Terapeuta – złamanie tajemnicy zawodowej może spowodować utratę zaufania pacjentki lub instytucji, w której pracuje.
  • Kontekst sytuacyjny i społeczno-kulturowy: 

    Pacjentka tworzy z mężem wspólne gospodarstwo domowe i razem spłacają kredyt we frankach. Ich sytuacja materialna zmusza pacjentkę do dorabiania, choć mimo tego wydatki rodziny są nadal większe niż dochody. Mąż pacjentki wykonuje pracę, którą lubi i w której odnosi sukcesy. W społeczności lokalnej jest szanowany i doceniany. Pacjentka mimo trudu i wysiłku, jaki wkłada z prowadzenie i utrzymanie domu, słyszy od syna ciągłe słowa krytyki i jest obwiniana o biedę, która niszczy ich rodzinę. Ujawnienie informacji lub doprowadzenie do spotkania z mężem pacjentki mogłoby wpłynąć na jakość relacji rodzinnych lub w sposób pośredni wpłynąć na sytuację finansową rodziny (pierwszą zasadą etycznego postępowania jest- nie szkodzić). 

  • Procedury rozwiązania problemu/przepisy prawne:  
  1. Ustawa z dnia 8 czerwca 2001 r. o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów (w wersji z 2001 roku- nie obowiązuje, na początku czerwca 2020 nastąpiło udostępnienie opinii publicznej Raportu z badania przekonań środowiska psychologów na temat nowej ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów.) 

    Art. 14. 1. Psycholog ma obowiązek zachowania w tajemnicy informacji
    związanych z klientem, uzyskanych w związku z wykonywaniem zawodu. 
    2. Obowiązek zachowania tajemnicy zawodowej nie może być ograniczony w czasie.
    3. Przepisu ust. 1 nie stosuje się, gdy:
    1) poważnie jest zagrożone zdrowie, życie klienta lub innych osób;
    2) tak stanowią ustawy.  

     
  2. Deklaracja Zasad Etycznych Europejskiego Stowarzyszenia Psychoterapii (EAP) 

    Zasada 4: Dyskrecja
    Psychoterapeuci zobowiązani są w pierwszym rzędzie szanować poufność informacji, otrzymanych od klientów w trakcie pracy psychoterapeutycznej. Ujawniają takie informacje wyłącznie za zgodą danej osoby (lub jej upoważnionego reprezentanta), poza takimi niezwykłymi sytuacjami, w których nieujawnienie informacji wiązałoby się z wyraźnym niebezpieczeństwem dla tej osoby lub dla innych. Zgodę na ujawnienie informacji w normalnym trybie osoba zainteresowana udzielałaby na piśmie.     

    Komentarz: Skąd terapeuta ma widzieć, jak powinien ocenić, czy zagrożenie zdrowia lub życia jest poważne? Kiedy można mówić o mniej poważnym zagrożeniu obu wartości?  

  • Możliwe rozwiązania dylematu: 
  1. Uznajesz, że nie masz prawa naruszać tajemnicy zawodowej i zaniechasz wykonywania działań wykraczających poza dotychczasowy obszar pracy z pacjentką. 
  2. Uznajesz informacje uzyskane od pacjentki za wiarygodne, ale nie dopuszczasz do tego, aby odkryty problem zdominował cały proces terapii. Pracujecie z pacjentką w obszarze motywacji i polepszenia samopoczucia. Obserwujesz, czy w ogóle i jak często będzie pojawiał się temat męża i jego agresywnego zachowania. Pozostajesz wyczulony na wszystkie nagłe zmiany w zachowaniu i wyglądzie pacjentki. W przypadku pozyskania większej liczby niepokojących informacji prosisz o konsultację innego, niezależnego terapeutę (pamiętając o zachowaniu anonimowości pacjentki). Swoje dalsze kroki uzależnia od wyników konsultacji. 
  3. Uznajesz, że masz prawo naruszyć tajemnicę zawodową i podejmujesz stanowcze kroki wykraczające poza dotychczasowy obszar pracy z pacjentką (ujawniasz pozyskane od pacjentki informacje). 
     
  4. Konsekwencje każdego z rozwiązań: 

    Ad.1. Interesy męża i integralność związku małżeńskiego pozostają chronione. Jeżeli informacje uzyskane od pacjentki były wiarygodne, w perspektywie długofalowej terapia pacjentki może nie przynieść jej korzyści. Gdy zachowania agresywne męża wzmogą na sile życie lub zdrowie pacjentki, a także innych osób z jego otoczenia, może być zagrożone. Jeżeli nigdy się już nie powtórzą- terapia może przynieść pozytywny rezultat. 

    Ad.2. To rozwiązanie wydaje się być najbardziej optymalne, rozłożone w czasie, choć z zachowaniem szczególnej uwagi i wszelkich środków ostrożności (myślę, że to mój osobisty wybór działania). Daje ono terapeucie możliwość budowania relacji z pacjentką na zasadach zaufania, kompetencji i zawodowego profesjonalizmu.  

    Ad.3. Podjęcie gwałtownych działań (perspektywa krótkoterminowa) może przestraszyć pacjentkę i spowodować utratę jej zaufania. Z drugiej strony, gdy przeczucia o zagrożeniu zdrowia lub życia pacjentki będą zasadne, szybka interwencja terapeuty może uchronić ją przed niebezpieczeństwem. Należy odpowiedzieć sobie na pytanie, jakie konsekwencje (dla pacjentki, dla sytuacji, dla nas samych) będzie nieść za sobą decyzja o naruszeniu tajemnicy zawodowej. 

Mam nadzieję, że grono dyskutantów podzieli się swoimi odczuciami i opiniami w nawiązaniu do przedstawionego przeze mnie dylematu. 

Zapraszam do dyskusji! 

  Aleksandra Sobczak