piątek, 20 stycznia 2017

Dylemat własny: "Świeży psycholog"

1. Kilka dni temu obroniłeś tytuł magistra psychologii. Od dwóch miesięcy pracujesz na stanowisku "asystent psychologa" w centrum psychoterapii - jedynej prywatnej placówce w twoim rodzinnym mieście (jest to mała miejscowość, gdzie ludzie dopiero przekonują  się do zawodu psychologa i psychoterapii). Zajmujesz się umawianiem pacjentów, współprowadzeniem warsztatów oraz pracą administracyjno-biurową. Wykonując przelew z konta firmowego, przypadkiem dowiadujesz się, że pani psycholog jest dopiero na ostatnim roku  szkoły psychoterapii psychodynamicznej Krakowskiego Centrum Psychodynamicznego (KCP), kończącej się uzyskaniem certyfikatu psychoterapeuty, od około roku jednak posługuje się tytułem psychoterapeuty w danym nurcie.        


2. Na czym polega dylemat?

 
Dylemat, z jakim zmaga się młody psycholog przedstawia się następująco: czy zbagatelizować fakt, iż psycholog posługuje się fałszywym tytułem (ze względu na to, że prawie już ten tytuł osiągnął, a w kodeksie etyczno-zawodowym psychologa nie ma jasno określonego  punktu mówiącego o tym, że dopiero po otrzymaniu tytułu/dyplomu osoba uznawana jest za kompetentną) czy zgłosić sprawę do odpowiednich instytucji (zarząd oddziału Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Psychodynamicznej) jako przedstawianie niezgodnie z prawdą swojego wykształcenia?       

3. Dlaczego jest to dylemat?
Przedstawioną sytuację można uznać za dylemat, ponieważ młody psycholog musi podjąć decyzję, która - niezależnie od wyboru - wpłynie na dobra osób związanych z sytuacją. Podejmując decyzję o zgłoszeniu sprawy do zarządu oddziału PTPPd, naruszy dobro klientów - obecnych i potencjalnych, oraz dobro osobiste, narażając się na utratę pracy i niemożność dalszej kariery w swoim mieście (mała liczba mieszkańców, którzy wiedzą wszystko, co dzieje się w okolicy oraz miejskich urzędach oraz szacunek ludzi do szefowej psychologa - jedynego terapeuty w okolicy). 
W momencie niepodjęcia działań związanych ze zgłoszeniem sprawy jako przedstawianie niezgodnie z prawdą swojego wykształcenia przez szefową młodego psychologa, musi on wziąć pod uwagę, że w kodeksie nie ma bezpośredniej zasady mówiącej o tym, co powinno się zrobić w tej sytuacji - jest mowa o kompetencji zawodowej, którą musi utrzymywać psycholog, jednak również podkreślone jest dobro klientów, jako bardzo istotne w działaniach psychologa. 


4. Kontekst kodeksowy problemu
 


Kodeks etyczno-zawodowy psychologa Zasady ogólne: 7. Psycholog nie przedstawia niezgodnie z prawdą swojego wykształcenia , kompetencji profesjonalnych i doświadczenia zawodowego. 10. Psycholog nie jest obojętny na odstępstwa od zasad etyki zawodowej ze strony innych psychologów. Stwierdzając nieetyczne postępowanie kolegi w sprawach zawodowych lub dowiadując się o takim zachowaniu, psycholog stara się przekonać go o niewłaściwości  jego czynów, korzystając gdy trzeba, z pomocy innych kolegów. Jeśli taka interwencja okazuje się nieskuteczna, psycholog zgłasza sprawę do zarządu oddziału PTP, który określa dalszy sposób jej załatwienia. 11. Krytyczna ocena pracy i działalności innych psychologów nie powinna mieć charakteru deprecjonującego osobę i w żadnym przypadku nie może służyć do rozgrywek osobistych. Psycholog powstrzymuje się od wydawania takich ocen w obecności osób postronnych,  dbając o nie podważanie zaufania do psychologii i psychologów.       
Kodeks zasad etycznych psychoterapeuty:
ZASADA 2: KOMPETENCJA Zasada generalna: Psychoterapeuta jest zobowiązany do utrzymywania wysokich standardów w zakresie kompetencji zawodowych. Uznaje granice własnych umiejętności i ograniczenia stosowanych metod. Świadczy jedynie te usługi i używa tych technik, które sa zgodne z jego kwalifikacjami,  wynikają z odbytego szkolenia i doświadczenia. W dziedzinach, w których nie istnieją jeszcze jasno określone standardy, psychoterapeuta przestrzega koniecznych środków ostrożności, kierując się dobrem swoich klientów. Psychoterapeuta stale uzupełnia swoją  wiedzę, szczególnie związaną z wykonywanymi usługami.  ZASADA 5: DOBRO KLIENTA Zasada generalna: Psychoterapeuta szanuje integralność oraz chroni dobro jednostek i grup, z którymi pracuje. W sytuacji konfliktu interesów pomiędzy klientami a instytucjami zatrudniającymi psychoterapeutę, wyjaśnia charakter swoich zobowiązań w stosunku do wszystkich  zaangażowanych stron, oraz o wszystkim je powiadamia. Psychoterapeuta dokładnie informuje klientów o celu oraz charakterze wszelkich procedur diagnostycznych i pozostawia klientom swobodę decyzji co do udziału w nich.  ZASADA 6: STOSUNKI MIĘDZY PROFESJONALISTAMI Zasada generalna: Psychoterapeuci współpracują z innymi profesjonalistami w interesie klienta. Uwzględniają i szanują specyficzne kompetencje oraz zobowiązania swoich kolegów psychoterapeutów, psychologów, lekarzy i innych profesjonalistów. Szanują prawa i obowiązki instytucji  lub organizacji, z którymi są związani.  Zasada 6.e: Kiedy psychoterapeuta dowie się o naruszeniu zasad etycznych przez innego psychoterapeutę, zobowiązany jest, stając w obronie klienta oraz reputacji zawodu, zwrócić uwagę danego psychoterapeuty na niestosowność jego zachowania, a w przypadku,  kiedy uchybienie ma poważną naturę, podzielić się tą wiedzą z przewodniczącym komisji etyki. Jeżeli oprócz norm etycznych zostało naruszone prawo, psychoterapeuta ma obowiązek powiadomić o tym odpowiednie instytucje. Źródło wiedzy o naruszeniu prawa objęte  jest bezwzględną dyskrecją. 
Kodeks etyki psychoterapeuty Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Psychodynamicznej:
Zasady ogólne Psychoterapeuta psychodynamiczny wykonuje swoją pracę rzetelnie i uczciwie, z szacunkiem wobec pacjentów i współpracowników. Elementarnym warunkiem rzetelnej i uczciwej postawy psychoterapeuty psychodynamicznego jest należyte przygotowanie teoretyczne i osobowościowe, uwzględniające wpływ procesów nieświadomych na jego aktywność. Psychoterapeuta w swoich działaniach uwzględnia przede wszystkim dobro pacjenta, w kontekście relacji psychoterapeutycznej rozumiane jako zmiana funkcji psychicznych, sposobów jego zachowania, zaburzonych w świetle ogólnie przyjętych norm. Zasada dbałości o dobro pacjenta obowiązuje także po skończeniu relacji psychoterapeutycznej. Psychoterapeuta psychodynamiczny podczas procesu leczenia nie narzuca pacjentom, w sposób świadomy, własnego systemu przekonań i wartości, jak również szanuje prawo pacjenta do posiadania własnych, odmiennych przekonań. Psychoterapeuta psychodynamiczny nie znajduje podstaw aksjologicznych do równoczesnego uprawiania psychoterapii o różnym podłożu teoretycznym. Jeśli pacjent wymaga psychoterapii wywodzącej się z innego paradygmatu, psychoterapeuta kieruje go do odpowiedniego w tej dziedzinie specjalisty. Wystąpienia publiczne, reklama Psychoterapeuta psychodynamiczny w wystąpieniach publicznych podaje rzetelne i prawdziwe informacje zgodne z aktualną wiedzą kliniczną i naukową oraz standardami etycznymi. Reklamując świadczone przez siebie usługi psychoterapeuta psychodynamiczny może zamieszczać następujące informacje: nazwisko, stopień naukowy, ukończone szkolenia, posiadane certyfikaty, przynależność do organizacji psychoterapeutycznych, adres, telefon oraz aktualną informację o cenach usług. Psychoterapeuta psychodynamiczny nie wygłasza stwierdzeń nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd dotyczących własnych kompetencji, doświadczenia, prowadzonych usług, wyników pracy psychoterapeutycznej. Psychoterapeuta psychodynamiczny może skorygować nieprawdziwe sądy wygłaszane przez innych, dotyczące jego pracy psychoterapeutycznej.
5. Zagrożone dobra
 

Młody psycholog boi się, że w swoim mieście poważnie podważy zaufanie do psychologii i psychologów, a ponadto utraci możliwość rozwoju własnej kariery w swoim mieście - przypuszcza, że mieszkańcy "staną po stronie" poważanego już psychologa, nie młodej osoby. Zgłaszając sprawę do zarządu oddziału PTPPd, naraża więc nie tylko dobro osobiste, ale przede wszystkim dobro klientów. W małej miejscowości nie udałoby się rozwiązać sprawy bez osób postronnych, dlatego też istnieje ryzyko podważenia przez młodego psychologa zaufania do psychologów i psychologii w ogóle. 
6. Potencjalne rozwiązania problemu:
 

- Zakładasz, że ingerencja w kompetencje psychoterapeuty naruszy dobro klientów i zmniejszy zaufanie mieszkańców do zawodu psychologa. Rozmawiasz więc z szefową, że twoim zdaniem to nie jest fair, ale prosisz, by jak najszybciej zdobyła kwalifikacje - z racji, że do uzyskania certyfikatu pozostało zaledwiekilka miesięcy - i tymczasowo usunęła ze strony internetowej i wizytówki tytuł psychoterapeuty. - Uważasz, że zachowanie szefowej uwłacza idei zawodu psychologa i postanawiasz niezwłocznie interweniować tak, aby szefowa poniosła konsekwencje swojego czynu. - Inne?
7. Co należy wziąć pod uwagę podejmując decyzję?

 
Podejmując decyzję, należy wziąć pod uwagę fakt, iż młody psycholog nie jest psychoterapeutą, zatem nie można tu brać pod uwagę na przykład zasady 6.e kodeksu zasad etycznych psychoterapeuty, która dosyć jasno wyjaśnia powinność wobec jego szefowej. Jednak ten kodeks może być wskazówką dla młodego psychologa.
Serdecznie zapraszam do udziału w dyskusji.
Aneta Łowińska

Dylemat własny: "Telefon”

Jesteś terapeutą Gestalt i prowadzisz prywatny gabinet. Jednym z twoich pacjentów jest pan Jan – 42 letni inżynier. Jest on u ciebie w terapii od roku, zgłosił się z powodu "problemów w relacjach z ludźmi". Obecnie nie ma stałej partnerki życiowej. Jego sposób funkcjonowania spełnia kryteria diagnozy histrionicznych zaburzeń osobowości. Przejawia on brak komfortu w sytuacjach, w których nie jest w centrum uwagi, ma tendencję do agresji słownej, nadmiernie impresjonistycznego stylu wypowiedzi. Jego afekt jest bardzo zmienny, w kontaktach z ludźmi ma problemy z uwzględnianiem uczuć. Jego kłopoty w relacjach wynikają między innymi z braku wyczucia granic drugiej osoby (np. gdy zwiąże się z kobietą, wymaga od niej całkowitego oddania i poświęcania mu każdej wolnej chwili) oraz nadmiernym dążeniem do skupienia uwagi na sobie kosztem zaniedbywania potrzeb innych i wywoływania konfliktów. W przeszłości symulował atak serca aby prowokować bliskich do opieki nas sobą, dwa razy wezwano do niego z tego powodu karetkę. Zdarzało się to w sytuacjach obniżonego nastroju pacjenta, np. po kłótni  z partnerką, jako metoda radzenia sobie ze stresem. Elementem waszego kontraktu terapeutycznego jest próba wyeliminowania dezadaptacyjnych schematów, utrudniających nawiązanie głębokich emocjonalnych związków. Klient nigdy nie miał epizodów samookaleczeń ani prób samobójczych.
Pewnego razu o 2.00 w nocy budzi cię dzwonek telefonu. Po drugiej stronie odzywa się pan Jan. Mówi, że czuje się bardzo przygnębiony, jest sam w domu i nie może spać, twierdzi że potrzebuje rozmowy. Prosi, abyś odbył z nim odpłatnie sesję przez telefon w tym momencie. Kiedy mu odmawiasz, mówi, że myśli o tym, żeby popełnić samobójstwo i nalega na rozmowę. Klient pyta też czy po tym co usłyszałeś masz zamiar zadzwonić po policję (podejrzewasz, że pan Jan zdaje sobie sprawę, że w sytuacji posiadania informacji o zagrożeniu życia musisz rozważyć powiadomienie policji, która to ma środki do przeprowadzenia interwencji w miejscu zamieszkania osoby i ratowania życia w sytuacji kryzysowej). Pytany, pacjent nie chce podać powodu dlaczego wspomniał o policji. Nie podaje również żadnych szczegółów o tym jak zamierzałby dokonać samobójstwa, podkreśla tylko że czuje się strasznie samotny i że jego dalsze życie nie ma sensu. Po jego głosie i sposobie mówienia poznajesz, że jest lekko roztrzęsiony nie wychwytujesz jednak niczego szczególnie niepokojącego (pacjent w dobrym kontakcie, rzeczowo odpowiada na pytania), nie zauważyłeś również w przeciągu ostatnich kilku sesji żadnych oznak mogących świadczyć o zbliżającym się załamaniu nerwowym, jednak pamiętasz, że rozmawialiście o jego trudnościach w pracy (nawał zleceń i przepracowanie). Podejrzewasz, że pan Jan nie zamierza naprawdę zrobić sobie krzywdy lecz realizuje dezadaptacyjny schemat radzenia sobie ze stresem i manipuluje tobą w celu skupienia na sobie uwagi i postawienia się w roli przyjmującego pomoc (od psychologa lub służb), jednak wiesz, że nie możesz mieć 100% pewności. Nie chcesz również pozostawiać klienta w sytuacji trudnej bez pomocy, ryzykując że nie poradzi on sobie z silnym dystresem i zrobi coś, czego później będzie żałował (np. zadzwoni do bliskiej osoby i będzie symulował chorobę).
 
Na czym polega dylemat?
Czy terapeuta powinien odbyć z klientem rozmowę i pozwolić tym samym na naruszenie swoich granic osobistych (telefon w środku nocy, bez wcześniejszego uzgodnienia) oraz ryzykując wzmocnieniem tego typu zachowania u klienta i pogłębieniem jego psychopatologii, czy też powinien odmówić, dopuszczając ryzyko, że pacjent mimo wszystko zrobi sobie krzywdę lub będzie próbował radzić sobie z napięciem w dezadaptacyjny sposób, narażając się na trudności interpersonalne?
 
Dlaczego jest to dylemat?
 
W Kodeksie Karnym czytamy:
art. 162: "Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3."
 
W tej sytuacji nie jest jednak oczywiste czy pacjent znajduje się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia, ponieważ psycholog ma silne podstawy do tego, aby oszacować groźby odebrania sobie życia pacjenta za niewiarygodne, w związku z czym kodeks karny nie reguluje dostatecznie postępowania w tym konkretnym przypadku.
 
Z Kodeksu etyczno-zawodowego psychologa:
"Zasady ogólne 
1.   Wykonując czynności zawodowe, psycholog zawsze dąży do tego, żeby kontakt z nim był pomocny dla drugiego człowieka czy grupy osób. Psycholog z racji swojego zawodu poczuwa się do udzielania pomocy psychologicznej w każdych okolicznościach, gdy zachodzi taka potrzeba. "
 
Psycholog może czuć się zobowiązany do zareagowania, aby nie pozostawiać bez pomocy osoby otwarcie o nią proszącej i nie narażać jej na skutki silnego dystresu. Z drugiej strony mogłoby mieć to bardzo negatywne reperkusje dla klienta i jego terapii, której celem jest wypracowanie przez niego umiejętności poszanowania granic drugiej osoby w relacji.
 
Wezwanie w tej sytuacji policji z jednej strony umożliwiałoby dostarczenie klientowi podstawowego wsparcia bez konieczności naruszania własnych granic w relacji z pacjentem, z drugiej skutkowałoby prawdopodobnie utrwaleniem nieprawidłowych mechanizmów usilnego skupiania na sobie uwagi w reakcji na stres i skutkowałoby powtarzaniem się takich zachowań i w konsekwencji dalszych utrudnień w relacjach.
 
Jakie i czyje dobro jest zagrożone:
Zagrożone jest dobro klienta, ponieważ istnieje ryzyko (niewielkie lecz niemożliwe do pełnego wykluczenia), że nie otrzymawszy odpowiedniej pomocy zrobi sobie krzywdę lub zaszkodzi sobie w innych sposób. Z drugiej strony jego dobro ucierpi jeżeli dojdzie do pogorszenia jego postępów w terapii w wyniku wzmocnienia jego dezadaptacyjnych zachowań przez terapeutę (poprzez odbycie nieplanowanej sesji lub wezwanie policji).
Co należy wziąć pod uwagę podejmując decyzję?
•   potencjalne zyski i szkody dla pacjenta wynikające z przeprowadzenia interwencji;
•    historię klienta oraz obraz jego zaburzenia;
•    spostrzegane ryzyko popełnienia przez klienta samobójstwa;
•    ocenę motywacji klienta (próba manipulacji czy prawdziwe uczucia?).
Propozycje rozwiązania problemu:
1. Odbycie sesji telefonicznej z klientem zgodnie z jego prośbą (z zastrzeżeniem, że to tylko ten jeden raz w takich okolicznościach i że będzie musiał podwójnie zapłacić ze względu na wyjątkowe warunki). W trakcie sesji monitorowanie stanu pacjenta i oszacowanie ryzyka zachowań autodestrukcyjnych.
2. Odmowa odbycia sesji z podaniem wyjaśnienia (późna pora, brak wcześniejszego umówienia się) oraz ustalenia terminu najbliższego spotkania (np. dodatkowa sesja na drugi dzień, jeżeli terapeuta ma taką możliwość). Bez telefonu na policję.
3. Jak w 2. plus poinformowanie policji (z powiadomieniem klienta o naszym zamiarze i stojących za nim racjach).
 
Zapraszam do dyskusji,
Anna Głowacka

Dylemat własny: „Darowizna”

Psychoterapeuta ma dziecko ciężko chore na nowotwór i nawiązał współpracę z fundacją XXX za pomocą, której zbiera pieniądze na leczenie syna. Jego syn jest bardzo ciężko chory, a terapeuty nie stać na leczenie dziecka za granicą – w jedynym miejscu gdzie dają mu szansę na przeżycie. Dowiaduje się, że jeden z jego klientów, którego leczy, nieproszony o to, wpłaca na fundację, na subkonto terapeuty, sumę o wysokości 5 000 tys. zł. Klient w tytule przelewu darowizny wpisał „Za szybkie postępy w terapii, dziękuję”. Terapeuta wciąż leczy tę osobę, temat nie został jeszcze poruszony podczas sesji terapeutycznej. Klient na początku przyszedł do psychologa z objawami depresji i faktycznie od niedawna poczynia postępy podczas terapii. Niestety wcześniej nie poruszono z klientem zasad postępowania w podobnych sytuacjach. Psycholog zastanawia się co zrobić w tej sytuacji. 
 
Przedstawioną sytuację można uznać za dylemat, ponieważ terapeuta musi wybrać, czy poruszyć temat zarówno samej wpłaty jak i motywu przelewu (jego tytułu) na sesji terapeutycznej i zaburzyć relacje terapeuta – klient, wspominając o prywatnych kwestiach, jaką jest ciężka choroba dziecka. Psycholog musi również podjąć decyzję czy zwrócić wysoką sumę pieniężną, która mogłaby znacznie pomóc synowi w leczeniu.
 
Dlaczego jest to dylemat?
 
Jest to dylemat, ponieważ nie może mieć miejsca między teraputą a klientem żadna wymiana pieniężna z wyjątkiem honorarium (na płaszczyźnie przedsięwzięcia czy interesów), natomiast fundacja terapeuty jest wyjątkową sytuacją. Dylematem jest również poruszenie tej kwestii na terapii i zaburzenie relacji terapeuta – klient (należy unikać podwójnych relacji i odróżniać stosunki zawodowe od prywatnych). Znajomość kodeksów nie wystarczy do rozwiązania dylematu, ponieważ nie jest to sytuacja, gdzie klient wpłaca darowiznę ze współczucia (każda osoba fizyczna i prawna ma prawo przekazać darowiznę), lecz wyraźnie zaznacza, iż pieniądze są w podzięce za postępy w terapii – co oznacza, że jest to pewnego rodzaju prezent czy podarunek.
 
Kodeks Etyczny Psychoterapeuty CTPB:
 
„13.1 Specyfika procesu terapeutycznego może wiązać się z koniecznością funkcjonowania w różnych społecznych sytuacjach; konieczne jest odróżnienie stosunków zawodowych od prywatnych oraz unikanie podwójnych relacji.”
 
Kodeks Etyczny Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Psychoanalitycznej:
 
„I. Między psychoterapeutą psychoanalitycznym i pacjentem nie może mieć miejsca żadna wymiana pieniężna, z wyjątkiem pobierania ustalonego honorarium terapeuty. Niedopuszczalne są jakiekolwiek wspólne przedsięwzięcia czy interesy z pacjentem.”
 
Kodeks etyki zawodowej psychoterapeuty Polskiej Federacji Psychoterapii:

 
§12 Barter:
1.Psychoterapeuta nie może prowadzić wymiany barterowej z pacjentem/klientem. Barter jest dopuszczalny jedynie w szczególnych okolicznościach, jeśli nie ma klinicznych przeciwwskazań i nie niesie ryzyka wykorzystania pacjenta/klienta lub wypaczenia relacji psychoterapeutycznej.”
 
 
Czyje i jakie dobro będzie zagrożone?
 
1. Klienta: może ulec pogorszenie zdrowia psychicznego klienta na skutek zaburzenia profesjonalnej relacji terapeuta – klient, gdy poruszony zostanie temat choroby dziecka psychologa, obszar rozmowy może przenieść się z sytuacji klienta na sytuację terapeuty. Zwrot pieniędzy może skutkować urażeniem pacjenta i poczuciem dyskomfortu podczas rozmowy z terapeutą. Podwójna relacja z terapeutą może spowodować zmniejszenie efektywności terapii (klient może zbyt często nawiązywać do prywatnej sytuacji psychologa).
 
2. Terapeuty: zagrożona jest dobra opinia terapeuty oraz reputacja instytucji, w której pracuje czy w ogóle wszystkich terapeutów. Przyjęcie pieniędzy może być potraktowane jako nieetyczne wśród psychologów i potencjalnych klientów lub być przyzwoleniem na przyjmowanie honorarium poza terapią w przyszłości. Dodatkowo terapeuta ze względu na tę relację może być stronniczy w ocenie skutków terapii (może się zastanawiać czy uzyskana darowizna nie zmotywowała go bardziej niż przy innych klientach do analizy przypadku).
 
Jakie są potencjalne rozwiązania tego problemu?
 
1.  Nieporuszenie tematu darowizny na terapii i przyjęcie pieniędzy.
2.  Zwrot darowizny wraz z uzasadnieniem i konsekwencjami jakie ze sobą to niesie,
3.  Przeanalizowanie wraz z klientem znaczenia tej darowizny oraz motywu jego podarowania terapeucie.
4.  Przeanalizowanie wraz z klientem znaczenia darowizny oraz prośba o zmianę terapeuty.
 
Jakie są konsekwencje każdego z rozwiązań?
 
1.     Klient może dobrze czuć się, ponieważ zrobił dobry uczynek, ale teraputa może mieć wyrzuty sumienia, że zachował się nieetycznie, co wpłynie na leczenie klienta oraz może odczuwać dyskomfort, że nie poruszył tego tematu podczas terapii. Jest również możliwość, że klient sam poruszy temat darowizny niespodziewanie  podczas terapii lub nawiąże do jego sytuacji prywatnej. Jest możliwość, że terapia zmniejszy swoją efektywność.
 
2.     Klient może nie zrozumieć dylematu terapeuty i poczuć się urażonym, może również zostać zaburzona relacja terapeuta – klient, gdy pacjent zacznie dopytywać o prywatne kwestie związane z życiem terapeuty, z pewnością pojawi się też wspołczucie u klienta. Terapeuta również odrzucając pomoc w trudnej sytuacji może czuć dyskomfort. Jest możliwość, że terapia zmniejszy swoją efektywność.

3.     Może zostać zaburzona granica prywatności terapeuty, gdy klient zacznie zadawać zbyt dużo pytań na tematy związane z jego życiem osobistym. Dodatkowo klient może poczuć dyskomfort, że darowizna wyszła na jaw. Pojawi się również współczucie u klienta, gdy mowa będzie o sytuacji prywatnej terapeuty. Jest możliwość, że terapia zmniejszy swoją efektywność.

4.     Zmiana teraputy może źle wpłynąć na leczenie klienta, a sytuacja może spowodować trudności w zaufaniu specjaliście. Klient może na to nie wyrazić zgody lub nie chcieć kontynuować leczenia u innego specjalisty. Jest możliwość, że terapia u innego specjalisty nie będzie przynosić efektów.
 

Zapraszam do dyskusji,
Anna Śmiałek

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Dylemat etyczny do opracowania - numer 14.


Jesteś psychologiem szkolnym. Zgłasza się do Ciebie 15-letnia uczennica, która ma wątpliwości co do swojej orientacji seksualnej. Mówi Ci, że nie wykazuje zainteresowania chłopcami, a odrzucenie przez koleżankę jest dla niej bardzo stresujące i na skutek tej sytuacji  zaczęła nacinać swoje uda żyletką. Uczennica opowiada, że takie zachowanie przynosi jej ulgę, a przy okazji nikt nie widzi ran. Chce się spotykać z psychologiem, ponieważ wystraszyła się tego, że przy każdej sytuacji, wywołującej u niej większy poziom stresu, zaczyna sięgać po żyletkę i zaczyna nacinać inne partie skóry. Po takim zachowaniu czuje się o wiele lepiej.  Boi się jednak, że rodzice zobaczą nacięcia, nie zaakceptują jej zachowania i będzie dostawała kary.  Warunkiem odbycia dalszej rozmowy, który stawia uczennica jest to, by o niczym nie dowiedzieli się jej rodzice bo, według nastolatki, zrobią awanturę.

Na czym polega dylemat ?

W tej sytuacji dylemat psychologa szkolnego polega na tym:
- czy zapewnić uczennicę o bezwzględnym obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej
- czy wskazać na możliwość złamania zasady tajemnicy zawodowej ze względu na niebezpieczeństwo jakie może sobie wyrządzić uczennica przez samookaleczeniu oraz obowiązujące przepisy i zachęcenie mimo tego do rozmowy. Ukazanie dziewczynie powagi sytuacji i możliwości zagrożeń związanych z samookaleczeniem, sposobów pomocy jak np. interwencja (na którą zgodę muszą wyrazić rodzice ).  Przesłanką do złamania zasady tajemnicy zawodowej może być poczucie odpowiedzialności psychologa za uczennicę, jej zły stan psychiczny oraz istniejące zagrożenie zdrowia lub życia wynikające z występujących samookaleczeń.
Kontekst kodeksowy problemu 

- Kodeks etyczno – zawodowy psychologa PTP – zgodnie z pkt. 19 psycholog ma prawo dostosować się do decyzji podjętej przez uczennice o nieinformowaniu rodziców o spotkaniu oraz jego przebiegu, uczennica ma prawo decydować o zasadach funkcjonowania relacji między nią a psychologiem; zgodnie z pkt. 21 psychologa obowiązuje zachowanie tajemnicy zawodowej, a jej złamanie może dojść w sytuacji kiedy zdrowie i życie uczennicy jest zagrożone, pkt. 14 kodeksu mówi o odpowiedzialności zawodowej psychologa za drugiego człowieka
Ale z drugiej strony:
- szkolne procedury postępowania w sytuacji kryzysowej w przypadku samookaleczeń i myśli samobójczych – psycholog po rozmowie z uczniem musi zdecydować, czy wymaga on terapii psychologicznej oraz konsultacji diagnozującej z psychiatrą i musi wezwać rodziców/ opiekunów oraz poinformować ich o zaistniałej sytuacji
- statut szkoły – informujący o tym, że pomoc psychologiczno-pedagogiczna realizowana jest we współpracy z rodzicami oraz o tym, że rodzice mają prawo do uzyskania rzetelnej informacji o swoim dziecku
- Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy art. 95 § 3 -  który mówi o tym, że władza rodzicielska powinna być wykonywana tak, jak wymaga tego dobro dziecka. Przy czym dobro dziecka (art. 96 § 1) mówi, że rodzice mają obowiązek troszczyć się o dobro fizyczne i psychiczne dziecka
- Ustawa o zawodzie lekarza – art. 33 § 1 badanie lub udzielenie innego świadczenia zdrowotnego pacjentowi, bez jego zgody lub zgody jego opiekuna, jest możliwe w sytuacji, kiedy potrzebna jest niezwłoczna pomoc lekarska oraz art. 34 § 6 – lekarz może wykonać zabieg operacyjny lub zastosować metodę leczenia lub diagnostyki stwarzającą podwyższone ryzyko dla pacjenta bez uzyskania zgody jego lub opiekuna, a za zgodą sądu opiekuńczego wtedy, gdy dana czynność usunie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszkodzenia ciała bądź ciężkiego rozstroju zdrowia
Czyje dobro może być zagrożone

a) uczennicy
-może nie chcieć  współpracować z psychologiem ze względu na strach przed reakcją rodziców na informacje o samookaleczeniu co w konsekwencji może prowadzić do reakcji stresowej, zamknięcia się w sobie dziewczyny i nasilenia jej zachowań autodestrukcyjnych
- gdy psycholog nie przekaże nikomu informacji o istnieniu realnego zagrożenia i w związku z tym nikt nie będzie w stanie udzielić uczennicy odpowiedniej pomocy  i ucierpi jej psychika lub zdrowie/ życie
b) psychologa
- W momencie, kiedy psycholog nie udzieliłby informacji rodzicom o istnieniu zagrożenia zdrowia/ życia ich córki , a doszłoby do tego, rodzice mogliby oskarżyć psychologa o ponoszenie odpowiedzialności za wystąpienie takiej sytuacji

Potencjalne rozwiązania

- powołanie się na kodeks etyczny i zapewnienie uczennicy o bezwzględnym dochowaniu tajemnicy zawodowej
- przekazanie uczennicy informacji o stosunkach prawnych, które obowiązują psychologa szkolnego  i wskazanie na istnienie  sytuacji, w których może dojść do złamania zasady tajemnicy zawodowej i zachęcenie do odbycia rozmowy.
- pomimo bezwzględnego zapewnienia uczennicy o dochowaniu tajemnicy zawodowej złamanie jej na skutek podejrzeń o realnym zagrożeniu zdrowia lub życia uczennicy

Zapraszam do dyskusji
Iwona Orzechowska

czwartek, 12 stycznia 2017

Dylemat etyczny do opracowania - numer 16

Dzwoni do ciebie adwokat, który ma praktykę w tym samym mieście, co Ty. Nie jesteście przyjaciółmi, ale czasami podsyłacie sobie klientów (oczywiście za ich zgodą); znacie się też z Platinum Fitness Club. Poznaliście się tam około 1,5 roku temu, widujecie na treningach regularnie 1-2 razy w tygodniu. Pewnego dnia adwokat dzwoni do Ciebie w celu podesłania klienta (wstępnie spytał, czy znajdziesz czas) a po chwili rozmowy oznajmia, że on sam jest w kryzysie i szuka profesjonalnej pomocy. Na propozycję pracy z kimś innym mówi, że ufa wyłącznie Tobie. Niestety nie wiesz na czym polega oraz czego dotyczy kryzys. Adwokat nalega na profesjonalne spotkanie, na którym zamierza opowiedzieć Ci o swoim problemie.
Na czym polega dylemat
 
Dylemat, z jakim zmaga się psycholog przedstawia się w następujący sposób: czy psycholog powinien zgodzić się na spotkanie i rozpoczęcie relacji psycholog – klient z osobą, która nie jest mu obca (łączy ich już inna relacja)?
 
Dlaczego jest to dylemat
 
Przedstawiona sytuacja jest dylematem, ponieważ psycholog musi podjąć decyzję co do dalszego kontaktu ze znajomym.  Czy powinien ulec prośbom i nawiązać z nim relację psycholog – klient pomimo świadomości, iż będzie to podwójna relacja? Jakie mogą być tego konsekwencje? Czy lepszym rozwiązaniem byłaby odmowa pomocy? Czy w konsekwencji adwokat zdecyduje się na pracę z kimś innym, czy zostanie ze swoim problemem sam (pomimo tego, że w mieście są inni terapeuci, adwokat twierdzi, że nie skorzysta z ich pomocy – ufa wyłącznie Tobie)?

Z jednej strony nie ma mowy o bardzo bliskim kontakcie psychologa z adwokatem (nie są przyjaciółmi, jedynie znajomymi). Psycholog ma świadomość tego, że poprzez spotkania w relacji psycholog- klient może pomóc adwokatowi w poprawie jego funkcjonowania. Dodatkowo istnieje prawdopodobieństwo, iż adwokat nie zwróci się o pomoc do żadnego innego psychologa (ufa wyłącznie Tobie). Czy odmawiając udzielenia pomocy nie skażemy adwokata na pozostanie zupełnie samemu z problemem?
 
Z drugiej strony można przypuszczać, że psycholog i adwokat widują się dość często (praktyka w tym samy mieście, Platinum Fitness Club) a więc oczywiste jest, iż łączą ich kontakty pozazawodowe. Podwójna relacja nie wpłynie pozytywnie na terapię – adwokat np. może zacząć obawiać się, że psycholog nawet podczas fitnessu będzie go diagnozował. 
Zatem czy warto podjąć ryzyko i spróbować udzielić pomocy znajomemu adwokatowi, czy ze względu na potencjalne negatywne konsekwencje dla samego klienta lepiej nie angażować się w podwójną relację?
 
Sytuacja prawna

Kodeks Zasad Etycznych Psychoterapeuty
Zasada 5.a: ,,Psychoterapeuta (…)powinien unikać takich relacji, które mogłyby zmniejszyć jego zdolność do profesjonalnego osądu oraz przyczynić się do wzrostu ryzyka wykorzystania tych osób. W procesie terapii psychoterapeuta przestrzega reguł stosowanego podejścia i nie angażuje się w inną relację niż terapeutyczna.”

Kodeks etyki zawodowej psychoterapeuty Polskiej Federacji Psychoterapii
§ 10 Relacje między psychoterapeutą i pacjentem/klientem 
1.: ,,Psychoterapeuta stara się pozostawać wyłącznie w relacji zawodowej z pacjentem podczas procesu psychoterapii.”
 
Kodeks Etyczny Psychoterapeuty Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego III. Zachowania terapeutyczne 
4. Kontakt w psychoterapii 
4.4.: „Nie powinno się prowadzić psychoterapii wobec osoby znajomej. Jeżeli zaś zachodzi taka konieczność, na czas prowadzenia psychoterapii należy zawiesić wszelkie kontakty towarzyskie z tą osobą.”

Kodeks Etyczny Psychoterapeuty Centrum Terapii Poznawczo-Behawioralnej
13.1: ,,Specyfika procesu terapeutycznego może wiązać się z koniecznością funkcjonowania w różnych społecznych sytuacjach; konieczne jest odróżnienie stosunków zawodowych od prywatnych oraz unikanie podwójnych relacji.”

Potencjalne rozwiązania problemu

1. Odmowa udzielenia pomocy znajomemu adwokatowi.
2. Zgoda psychologa na udzielenie pomocy (nawiązanie podwójnej relacji).
3. Zgoda psychologa na udzielenie pomocy wraz z zaprzestaniem podsyłania sobie klientów oraz zmianą godzin ćwiczeń w tym samym klubie. 

Czyje i jakie dobro będzie zagrożone
 
W przypadku pierwszego rozwiązania problemu – odmowa udzielenia pomocy – ucierpi przede wszystkim adwokat. Można przypuszczać, że nie zgłosi się on po pomoc do innego psychologa a więc prawdopodobnie pozostanie z nierozwiązanym problemem, który może się nasilać. Sam psycholog postąpi etycznie, jednak warto zastanowić się nad jego samopoczuciem. Czy będzie potrafił przejść obok problemu i nie rozmyślać nad możliwymi przykrymi skutkami (dla adwokata) jego decyzji?
 
W przypadku drugiego rozwiązania problemu – zgoda na udzielenie pomocy, rozpoczęcie podwójnej relacji – zagrożone będzie zarówno dobro klienta, jak i samego psychologa. Nieprofesjonalna pomoc skazuje terapię na niepowodzenie: klient może nie traktować psychologa jak specjalisty, lecz jak przyjaciela, do którego przychodzi się ,,wygadać”. Możliwe są też obawy ze strony adwokata, że psycholog nawet podczas fitness będzie go diagnozował. Psycholog natomiast nie będzie czuł się komfortowo w tej sytuacji mając świadomość, iż pomyślne zakończenie terapii jest w tym przypadku praktycznie niemożliwe. W konsekwencji psycholog może mieć poczucie osobistej porażki (sam przecież zdecydował się na podwójną relację).
 
W przypadku trzeciego rozwiązania problemu – zgoda na udzielenie pomocy wraz z zaprzestaniem podsyłania sobie klientów oraz zmianą godzin ćwiczeń w tym samym klubie  – zagrożona zostaje relacja pozazawodowa psychologa i adwokata. Oczywiste jest, że jeden z nich musi zmienić godziny fitnessu oraz oboje powinni zaprzestać jakichkolwiek prywatnych kontaktów, np. podsyłania sobie klientów.
 
Co należy wziąć pod uwagę podejmując decyzję
 
- Konsekwencje rozpoczęcia podwójnej relacji.
- Dalszy los klienta w przypadku odmowy udzielenia pomocy.
- Samopoczucie psychologa w przypadku zgody na potencjalnie nieprofesjonalną (w przypadku nawiązania podwójnej relacji) pomoc.
- Konsekwencje zaprzestania spotkań na gruncie towarzyskim.
 
Zapraszam do dyskusji,
Marta Wygocka

Dylemat własny: "Kontrowersyjny student"

Jesteś doświadczonym psychologiem z wieloletnim stażem. Pracujesz jako wykładowca na uczelni (prowadzisz zajęcia z psychopatologii). Pewien student trzeciego roku – pan Michał – budzi ogromne wątpliwości co do swojego stanu zdrowia psychicznego (wykluczasz chorobę somatyczną). Na każdych zajęciach prowadzonych nie tylko przez Ciebie (od innych wykładowców również słyszałeś podobne do twojej opinie o panu Michale) student wypowiada się na wiele tematów w sposób kontrowersyjny (np. podważa wiedzę naukową otwarcie twierdząc, że natręctwa nie są przejawem choroby psychicznej a jedynie ,,dziwnymi przyzwyczajeniami”). Wiele zachowań pana Michała wskazuje na poważne zaburzenia psychiczne (nagłe wybuchy agresji, wpadanie w stan osłupienia). Na uczelni nie wypracowano procedur postępowania w takich przypadkach a także nie ma poradni psychologicznej. Warto dodać, że pan Michał jest typem wzorowego studenta – zawsze przygotowany na czas, egzaminy zalicza w pierwszych terminach, średnia jego ocen jest jedną z najwyższych na wydziale, co roku otrzymuje stypendium i listy gratulacyjne od rektora uczelni. Należy wziąć pod uwagę także kontekst społeczny: badania wskazują, że w Polsce około 8 milionów osób w wieku od 18 do 64 lat cierpi na zaburzenia psychiczne. Ogromną liczbę osób, u których diagnozuje się np. depresję stanowią właśnie studenci. Dodatkowo dość często słyszy się opinie jakoby większość studentów psychologii było zaburzonych.
Na czym polega dylemat
Dylemat, z jakim zmaga się psycholog przedstawia się w następujący sposób: czy psycholog – wykładowca powinien zareagować na budzące podejrzenia zachowania studenta? Jeśli tak, w jaki sposób powinien to zrobić? Czy rozmowa z samym studentem będzie wystarczająca? Czy lepszym rozwiązaniem będzie kontakt z jego rodzicami? A może lepiej w ogóle nie reagować, skoro student jest jednym z najlepszych na wydziale i bez problemu radzi sobie z obowiązujących materiałem? Może nie warto ingerować w jego życie prywatne? Czy w ogóle jesteśmy upoważnieni do działania w imię potencjalnej przyszłości – studenta jako np. psychoterapeuty?

Dlaczego jest to dylemat
Przedstawiona sytuacja jest dylematem, ponieważ psycholog znalazł się w sytuacji, w której musi podjąć decyzję wpływającą na dalszy los zarówno studenta – Michała, jak i opinii na temat Uczelni, na której studiuje pan Michał (jeśli podejrzenia wykładowcy okażą się trafne a on nie zareaguje w porę i pan Michał otrzyma tytuł magistra psychologii).
Z jednej strony pan Michał jest wybitnym studentem. Z pozoru nie ma podstaw do ingerowania w jego życie prywatne. Psycholog – wykładowca może (tak jak pozostali wykładowcy) po prostu przejść obok problemu, tłumacząc brak reakcji wysokimi wynikami pana Michała, które są podstawą zaliczenia każdego egzaminu. Co więcej, nauczyciel nie powinien podejmować działań ,,profilaktycznych” wobec osoby dorosłej i nie – ubezwłasnowolnionej bez jej własnej inicjatywy.
Jednak należy pamiętać o tym, iż brak reakcji może doprowadzić do tragicznych skutków: ucierpieć może nie tylko sam pan Michał (objawy prawdopodobnie będą się nasilać; zaobserwowano zmiany już w trakcie tych trzech lat studiów – początkowo nic nie wskazywało na zaburzenia psychiczne, dopiero pod koniec pierwszego roku zaczęto obserwować zmiany) lecz również dobre imię uczelni a także samych wykładowców (dlaczego doświadczeni psycholodzy nie zauważyli problemu?).
Z drugiej strony, przypuszczenia wykładowcy co do zaburzeń psychicznych studenta wydają się jak najbardziej trafne (psycholog – wykładowca ma ogromne doświadczenie i dość częsty kontakt z panem Michałem, inni wykładowcy także zauważyli niepokojące objawy). Czy w tej sytuacji rozmowa z samym panem Michałem będzie wystarczająca? Bez zgody pana Michała nie można nikogo zawiadomić o swoich podejrzeniach (ważne: póki co tylko podejrzeniach!), jednak być może rozmowa z wyższymi władzami uczelni pozwoli na wypracowanie odpowiedniego planu działania? Należy jednak wziąć pod uwagę kwestię narażenia pana Michała na etykietowanie (w przypadku gdy informacja dotrze do innych), które z kolei może jeszcze bardziej pogłębić jego zaburzenia. 
Sytuacja prawna
Kodeks Etyczno – Zawodowy Psychologa Polskiego Towarzystwa Psychologicznego

44: ,,Przygotowując studentów i absolwentów do praktycznego wykonywania zawodu, należy kłaść nacisk na jego aspekty etyczne, akcentując naczelne wartości etyczne zawodu. Psycholog (…) Pokazuje i przybliża studentom wzorce etycznego postępowania w sprawach zawodowych.”
 
17: ,,Psycholog respektuje system wartości klienta i jego prawo do podejmowania własnych decyzji.”
21: ,,Psychologa obowiązuje przestrzeganie tajemnicy zawodowej.”
 
Potencjalne rozwiązania problemu

1. Próba opracowania planu działania z wyższymi władzami uczelni.
2. Brak reakcji ze strony wykładowcy.
3. Rozmowa ze studentem i zaproponowanie mu spotkania w celu zbadania i weryfikacji własnych podejrzeń, bez zgłoszenia problemu wyższym władzom uczelni. 

Czyje i jakie dobro będzie zagrożone

W przypadku pierwszego rozwiązania problemu, a więc próby opracowania planu działania z wyższymi władzami uczelni, zagrożone będzie dobro samego wykładowcy (nie jest on upoważniony do przekazywania prywatnych informacji o studencie).
W przypadku drugiego rozwiązania problemu – brak reakcji – zagrożone zostanie dobro zarówno pana Michała (możliwe pogłębiane się objawów) jak i  uczelni (naruszona reputacja) oraz wykładowców nauczających pana Michała.
W przypadku trzeciego rozwiązania problemu – rozmowa ze studentem i zaproponowanie mu spotkania, jednak bez zgłaszania problemu wyższym władzom uczelni – zagrożone może być dobro wykładowcy, którego student może oskarżyć o próbę nawiązania podwójnej relacji.
 
Co należy wziąć pod uwagę podejmując decyzję
- Dalszy los studenta w przypadku braku reakcji ze strony wykładowcy (prawdopodobne pogorszenie stanu zdrowia).
- Możliwe etykietowane i jego konsekwencje dla pana Michała.
- Samopoczucie psychologa – wykładowcy w przypadku niezareagowania na problem.
- Możliwe koszty poniesione przez psychologa – wykładowcę w przypadku zareagowania na problem i ujawnienie swoich podejrzeń, które mogą okazać się nierzeczywiste, wyolbrzymione.
 
Zapraszam do dyskusji,
Marta Wygocka